Dostępność do leczenia biologicznego: czy jest nam bliżej do złotego środka?

Zdaniem uczestników debaty zorganizowanej przez redakcję Rynku Zdrowia pt. "Leczenie biologiczne w reumatologii - dostępność, efektywność, kwalifikacja. Czy bliżej nam do znalezienia "złotego środka"? (Warszawa, 13 października 2010 r.) funkcjonujący program leczenia biologicznego w RZS ma niedoskonałości, które utrudniają pacjentom korzystanie z tej terapii.

Rejestr pacjentów w RZS wymaga poprawienia, bo nie jest narzędziem informatycznym wolnym od błędów. Dyskusyjny jest też przyjęty algorytm leczenia - w tym kryteria stosowania terapii po niepowodzeniu leczenia pierwszego rzutu oraz sposób finansowania terapii - m.in. wskazywanie leku w terapii inicjującej i realizowanie terapii charytatywnych. Wydaje się jednak również, że wprowadzając rejestr pacjentów płatnik uzyskał narzędzie kontroli nad wydatkami.

Z raportu naukowców z Uniwersytetu w Lund w Szwecji na temat dostępności terapii biologicznej wynika, że w Polsce zachorowalność na RZS jest na poziomie 0,45%. W przeliczeniu na jednego pacjenta w Polsce wydajemy na leczenie biologiczne pacjenta z RZS 88 euro, co stawia nas na przedostatnim miejscu w UE.

- Wyprzedzamy tylko Bułgarię, gdzie te nakłady wynoszą 13 euro. Dla porównania, w Irlandii jest to kwota ok. 2600 euro, w Niemczech ok. 2 tys. euro - mówił Piotr Rykowski, dyrektor Communication Alliance. Podniósł również rozbieżność między raportem a stanem faktycznym w zakresie podanej w raporcie epidemiologii: - W Polsce wynosi ona 0,62% populacji.

Niewykorzystane pieniądze
Zdaniem uczestników debaty zorganizowanej przez redakcję Rynku Zdrowia pt. "Leczenie biologiczne w reumatologii - dostępność, efektywność, kwalifikacja. Czy bliżej nam do znalezienia "złotego środka"? (Warszawa, 13 października 2010 r.), dostępność leczenia biologicznego jest dodatkowo ograniczona przez program terapeutyczny.

Zasadniczo programy są tworzone po to, by z jednej strony umożliwić pacjentom leczenie drogimi lekami, z drugiej, by we właściwy sposób nadzorować wydawanie pieniędzy przeznaczonych na leczenie. Ale rejestr RZS nie jest wolny od błędów. Decydują one o tym, że ów rejestr stanowi barierę dostępu pacjentów do terapii.

- Rejestr pokazuje, że od dwóch lat mamy stałą liczbę leczonych pacjentów. Oceniam, że miesięcznie jest leczonych ok. 1400 chorych. A miało być leczonych 3 tysiące. Udało mi się zweryfikować dane z siedmiu województw, które wskazują, że pieniądze na leczenie RZS nie są w pełni wykorzystywane. Nawet najwięksi entuzjaści rejestru mają z nim problemy. Sytuacja zmierza do tego, że zaczynamy leczyć coraz mniejszą liczbę chorych - mówił prof. Marek Brzosko, prorektor ds. klinicznych Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego, kierownik Kliniki Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 PUM.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH