Debata Rynku Zdrowia: chorzy na RZS za późno trafiają do reumatologa

Osoby z reumatoidalnym zapaleniem stawów (RZS) powinny podjąć terapię w ciągu trzech miesięcy od wystąpienia objawów. To decyduje o efektach leczenia - przypominają lekarze. Jednak w Polsce chorzy trafiają do reumatologa co najmniej o kilka miesięcy za późno.

Eksperci mówili o tym w czwartek (27 czerwca) w Warszawie podczas debaty redakcyjnej Rynku Zdrowia dotyczącej sytuacji polskich chorych na zapalne choroby stawów, zatytułowanej "Pacjent, lekarz, decydent - wspólna debata o sytuacji osób chorych na reumatoidalne zapalenie stawów (RZS)".

Wśród głównych przyczyn opóźnienia pacjenta w dotarciu do reumatologa wymieniali m.in. odkładanie przez pacjentów wizyty u lekarza, zbyt małą wiedzę lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) o chorobie i zbyt niską wycenę porad reumatologicznych przez NFZ.

Jak przypomniał krajowy konsultant ds. reumatologii prof. Witold Tłustochowicz, wbrew panującej w społeczeństwie opinii, zapalne choroby stawów dotyczą osób młodych, w szczycie aktywności zawodowej. Objawiają się obrzękami, bólem oraz sztywnością stawów i prowadzą do ich nieodwracalnego uszkodzenia. Mylona z nimi zwyrodnieniowa choroba stawów występuje natomiast u osób starszych.

Życie z RZS

Ogółem, na zapalne choroby stawów cierpi w Polsce około 0,5 mln osób - ocenił reumatolog. Najczęstszą z nich jest RZS - z danych wynika, że dotyczy ono ok. 220 tys. Polaków. Liczba ta może być jednak większa, ze względu na niedoszacowane dane z obszarów wiejskich.

Prof. Tłustochowicz zwrócił uwagę, że RZS późno wykryte i źle leczone prowadzi do niepełnosprawności i może skracać życie: - Ale, gdy chorych zacznie się leczyć odpowiednio i we właściwym momencie, to są pełnosprawni, mogą pracować, normalnie żyć.

Jak zaznaczyła Jolanta Jasińska, wiceprezes Stowarzyszenia Reumatyków i ich Sympatyków, chorzy z agresywną postacią RZS mają trudności z wykonaniem najprostszych codziennych czynności. Np. nie są w stanie sami się ubrać, czy utrzymać w ręce szklanki z herbatą, co czasami przez osoby zdrowe bywa uznane za "fanaberię".

- Na RZS choruję od 25 lat, ponieważ jestem dobrze leczona nie wyglądam na osobę chorą. O chorobie przypomina mi jednak ból. Są 2-3 doby, kiedy na przykład boli kolano, potem ból ustępuje i przenosi się w inne miejsce, może być to kciuk czy staw paliczkowy. Zwykle bolą mnie 2 stawy, rzadko 3 - opisuje swój stan Jolanta Jasińska.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH