Czy klinice dziecięcej Instytutu Reumatologii może grozić likwidacja? Fot. Tamakisono/Flickr

Do Ministerstwa Zdrowia ​nie wpływały skargi od lekarzy pracujących w Instytucie Reumatologii dotyczące „zastraszania, poniżania i mobbingu” - przekazał portalowi rynekzdrowia.pl Krzysztof Bąk, rzecznik Ministra Zdrowia.

To odpowiedź resortu na pytanie jakie redakcja portalu zadała po zorganizowanym w ubiegłym tygodniu w Sejmie spotkaniu dla prasy z udziałem posłanki prof. Józefy Hrynkiewicz oraz przedstawicieli stowarzyszenia pacjentów i rodziców dzieci leczonych w Klinice i Poliklinice Reumatologii Wieku Rozwojowego Instytutu Reumatologii.

Rodzice: boimy się
Rodzice małych pacjentów tłumaczyli, że boją się o przyszłość Kliniki, gdyż w marcu 6 spośród 9 lekarzy pracujących w tej klinice złożyło wypowiedzenia z pracy. - Taka sytuacja grozi likwidacją Kliniki - mówili zaniepokojeni.

Na oddziale dziennie przyjmowanych jest 40 dzieci z całego kraju, z poważną chorobą reumatyczną. To często jedyne miejsce, w którym mali pacjenci ze skomplikowanymi przypadkami choroby otrzymali skuteczne, specjalistyczne leczenie.

- Jesteśmy pełni obaw, bo jeśli ta Klinika przestanie istnieć może się okazać, że nie będziemy mieli gdzie leczyć naszych dzieci - mówiła Małgorzata Wardak, mama 7-letniej Helenki, która od 5 lat choruje na twardzinę układową. - Nie jest rzeczą normalną, gdy nagle 6 lekarzy postanawia przestać pracować - tłumaczyła powody, dla których zdecydowała się na publiczne wystąpienie.

Jak dodała obecna na spotkaniu Monika Zientek, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Młodych z Chorobami Tkanki Łącznej "3majmy się razem", odchodzących specjalistów, do tego z doświadczeniem zdobytym w Instytucie, będzie niezwykle trudno zastąpić. - W całym kraju jest 74 reumatologów dziecięcych, z czego 9-10 pracuje w Instytucie - mówiła.

Poseł interweniuje
Wyraźnie zaniepokojeni rodzice dzieci poprosili o interwencję poseł Józefę Hrynkiewicz. Podczas spotkania wyraziła opinię, iż złożenie wypowiedzeń przez lekarzy, to skutek nakładania na nich nowych obowiązków, a także „poniżania, zastraszania i mobbingowania”.

Wcześniej Gazeta Wyborcza napisała, że złożenie wypowiedzeń przez lekarzy to - jak mówią - z ich strony wyraz bezsilności, ponieważ dyrekcja wymaga od nich dłuższego czasu pracy w przychodni i nie mogą wystarczająco dużo poświęcić go teraz pacjentom w Klinice.

Lekarze argumentowali, że gdy dłużej przyjmują w gabinetach, mają za mało czasu dla 40 chorych leżących na oddziale. - Jest nas za mało - podkreślają specjaliści. - Boimy się, że coś przeoczymy. Nie mamy kiedy spokojnie porozmawiać z rodzicami dzieci, a to ważna część terapii - cytowała nie wymienionego z nazwiska lekarza Gazeta Wyborcza.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH