Znamy słabe punkty pakietu onkologicznego - już pora na korekty EEC 2015, sesja „Pakiet pytań - czy droga pacjentów do leczenia stała się krótsza?”, Fot. PTWP

- Deklaruję, że żadne świadczenie onkologiczne nie pozostanie niezapłacone. Wszystkie oddziały wojewódzkie Funduszu na wniosek świadczeniodawcy na bieżąco realizują płatności za procedury w onkologii, nawet jeżeli przekraczają zakresy limitowe - przekazał Wojciech Zawalski dyrektor departamentu świadczeń opieki zdrowotnej NFZ.

O tym jak przebiega realizacja pakietu onkologicznego dyskutowali w środę (22 kwietnia) uczestnicy przygotowanej przez redakcję Rynku Zdrowia sesji "Pakiet pytań - czy droga pacjentów do leczenia stała się krótsza?", odbywającej się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach

Co trzeba zmienić
Prof. Jacek Fijuth, przewodniczący zarządu Polskiego Towarzystwa Onkologicznego zaznaczył, że jedną z najbardziej oczekiwanych zmian w pakiecie są te związane z usprawnieniem systemu wypełniania kart diagnostyki i leczenia onkologicznego (karta DiLO). Przypomniał, że to nie jedyny system informatyczny, bo pracując z pacjentem onkologicznym trzeba też korzystać z systemu rejestrującego czas oczekiwania oraz wprowadzić informację do Krajowego Rejestru Nowotworów.

Problem wywołało też m.in. przeznaczenie przez NFZ aż 80-85 proc. środków na procedury w ramach pakietu. - Trudności z rozliczeniami doprowadzały do tego, że szpitale realizowały część procedur poza pakietem, co powodowało w niektórych jednostkach 300-500 proc. przekroczenia kontraktu w części limitowanej - dodał profesor.

Onkolodzy zwracali również uwagę m.in. na to, że duża część chorych nie korzysta z dobrodziejstw szybkiej diagnostyki. To byli chorzy np. kwalifikowani do paliatywnej radioterapii. Nie mogli być diagnozowani w ramach pakietu. Tymczasem - jak podkreślał prof. Fijuth - często chorzy po tym leczeniu uzyskują długie czasy przeżycia, nie jest to wyłącznie leczenie objawowe.

Pojawił się też problem dotyczący chorych po zakończonym leczeniu. Dla nich, w jednym z ośrodków onkologicznych, czas oczekiwania na tomografię komputerową wynosił pół roku, a na rezonans magnetyczny 9 miesięcy. - Zwracaliśmy uwagę na to, że nie można różnicować chorych onkologicznych na dwie kategorie - przypomniał profesor.

Problemy były do uniknięcia?
Jak przekonywał poseł Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia wielu problemów organizacyjnych związanych z wprowadzaniem pakietu można było uniknąć. - Zdecydowano się na wprowadzenie pakietu nie słuchając lekarzy. Jeśli chcemy mieć sukcesy w onkologii, niech zmiany będą wprowadzane wspólnie ze środowiskiem - argumentował.

Jako przykład pakietowych niedoróbek podawał m.in wymóg organizacji konsyliów w każdym przypadku. Przypomniał też, że uprawnienia wydawania kart DiLO otrzymali lekarze podstawowej opieki zdrowotnej, ale tych samych uprawnień nie dano specjalistom.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH