Złote znaczniki zmniejszyły odsetek powikłań w radioterapii raka stercza

Mniej krwawień i bólu, rzadziej doskwierające pacjentom biegunki i częstomocz - to zauważalne efekty zastosowania w radioterapii raka stercza znaczników z czystego złota najwyższej próby. Są wszczepiane pacjentom przed rozpoczęciem naświetlań.

Stosowanie tej metody rozpoczęło w 2009 r. jako pierwsza placówka w Polsce Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej - Curie w Gliwicach. Znaczniki pozwalają zwiększyć precyzję naświetlań, a tym samym ograniczyć ostre i późne odczyny popromienne.

- Oszczędzamy tkanki zdrowe wokół narządu dotkniętego chorobą. Stercz jest wciśnięty między przednią ścianę odbytnicy a tylną, dolną ścianę pęcherza. Zastosowanie znaczników pozwoliło zmniejszyć margines błędu konwencjonalnej radioterapii do 7 mm z tyłu i 9 mm w pozostałych kierunkach. Po pierwsze mniej obciążamy więc narządy zdrowe, a po drugie - trafiamy dokładnie w to, co chcemy trafić - powiedział wicedyrektor szpitala i kierownik Zakładu Radioterapii prof. Leszek Miszczyk.

- Już widać, że odczyny popromienne są mniejsze. Choć późne odczyny mogą być odczuwalne nawet po paru latach od zakończeniu leczenia, to obserwujemy już teraz, że chorych z krwawieniami późnymi z odbytnicy jest mniej. Zysk ze stosowania tej metody na pewno jest - dodał.

Dotychczas w gliwickim Centrum Onkologii znaczniki wszczepiono już blisko 1500 chorym na raka stercza oraz kilkudziesięciu chorym z innymi rodzajami nowotworów, przede wszystkim wątroby, gdzie również są przydatne.

Jak wyjaśnił prof. Miszczyk, w przypadku raka stercza implantacja odbywa się w warunkach ambulatoryjnych. 2-centymetrowe druciki z czystego złota najwyższej próby, o średnicy 0,3 mm, są wprowadzane przez odbytnicę, przy pomocy głowicy USG i cieniutkiej igły. Zabieg jest niemal bezbolesny - w 10-stopniowej skali odczuwania bólu, gdzie 0 to jego brak, określona przez chorych średnia wyniosła zaledwie 0,7. Zależnie od metody radioterapii, wszczepia się od 1 do 3 znaczników.

- W przypadku aparatu CyberKnife, urządzenie do radioterapii śledzi znacznik w czasie napromieniania, i dokonuje odpowiedniej korekcji położenia stołu, czyli samego pacjenta, oraz korekcji wiązki. Precyzja jest bardzo wysoka - zaznaczył prof. Miszczyk.

Znaczniki są stosowane, ponieważ położenie naszych narządów wewnętrznych zmienia się, kiedy oddychamy oraz w zależności od wypełnienia żołądka, jelit czy pęcherza. Tymczasem gruczoł krokowy jest położony między odbytnicą a pęcherzem moczowym. Napromienienie tych narządów może prowadzić do ich stanu zapalnego, krwawień, biegunek i bólu.

Promieniowanie jonizujące powoduje również powstawanie cienkościennych naczynek krwionośnych w błonie śluzowej, które mogą krwawić, doprowadzając nawet do anemii. Zwłóknienie ścian pęcherza oznacza zmniejszenie jego objętości, a co za tym idzie - konieczność częstych wizyt w toalecie.

Rak stercza, inaczej gruczołu krokowego, to drugi co do częstości występowania nowotwór złośliwy u mężczyzn - mieszkańców woj. śląskiego, po raku płuc. Jego występowanie jest ściśle powiązane z wiekiem - u młodych mężczyzn jest niezwykle rzadki, natomiast cierpi na niego 100 proc. męskiej populacji po 90. roku życia.

Jak poinformował prof. Miszczyk, w średnich i niskich stopniach zaawansowania prawdopodobieństwo wyleczenia wynosi od 50 do ponad 90 proc.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH