Wrocław: pierwszy przeszczep szpiku bez transfuzji krwi Nim nowy szpik zacznie pracować, pacjent jest przez kilka tygodni bardzo podatny na infekcje. Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

Hematolodzy z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu przeprowadzili pierwszy w Polsce autologiczny przeszczep szpiku bez stosowania transfuzji krwi. Pacjent cierpiący na nowotwór nie zgodził się na wykonywanie transfuzji z powodów religijnych.

Zabieg wykonano kilka miesięcy temu, ale poinformowano o nim dopiero teraz, po upewnieniu się, że zakończył się powodzeniem.

22-letni pacjent zmagał się z nawrotem nowotworu węzłów chłonnych zwanym ziarnicą złośliwą lub chłoniakiem Hodgkina. Choroba jest standardowo leczona chemioterapią, ale w skrajnych przypadkach po dużych dawkach chemii konieczne jest przeszczepienie szpiku.

- Jeśli pacjent nie odpowiada na leczenie chemioterapią, to my musimy je zintensyfikować. Chemioterapeutyki to są jednak leki, które nieodwracalnie uszkadzają szpik, nie możemy więc sobie tak po prostu zwiększyć dawki, bo pacjent by po prostu tego nie przeżył. Dlatego najpierw pobieramy komórki macierzyste z jego krwi obwodowej, zamrażamy je i wtedy możemy pozwolić sobie na podanie ogromnych dawek chemioterapii. Następnym krokiem jest przetoczenie choremu z powrotem jego komórek macierzystych - mówił prof. Tomasz Wróbel, kierownik Kliniki Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku USK.

Jak wyjaśnił, w tej fazie choroby zaczyna się problem z odpornością, bo zanim nowy szpik zacznie pracować, pacjent jest przez kilka tygodni bardzo podatny na infekcje.

- Grozi mu m.in. niedokrwistość czy skaza krwotoczna. I właśnie w tym czasie chronimy pacjenta, przetaczając mu krew, płytki krwi, różne preparaty. Po to, żeby go przeprowadzić przez tzw. okres aplazji szpiku - kiedy starego już nie ma, a nowego wciąż brak - dodał prof. Wróbel.

W tym przypadku przetoczenie krwi było niemożliwe, ponieważ pacjent z powodów religijnych nie zgodził się na nie. Mężczyzna należy do świadków Jehowy.

Jak zaznaczyła dr Anna Czyż, kierownik oddziału transplantacyjnego, lekarze mimo braku zgody na przetoczenia krwi za pomocą innych metod starali się ochronić pacjenta przed krwawieniami i konsekwencjami głębokiej niedokrwistości.

- Musieliśmy go odpowiednio przygotować, podając mu wcześniej preparaty żelaza, by miał wyższy poziom hemoglobiny, leki "uszczelniające" naczynia czy erytropoetynę - hormon stymulujący szpik do produkcji krwinek czerwonych. Niezbędny był też bardzo wnikliwy nadzór lekarzy i pielęgniarek - powiedziała dr Czyż.

Zabieg wykonano w grudniu 2017 r. Pacjent przez kilka tygodni przebywał w szpitalu i choć wciąż jest pod obserwacją to można już stwierdzić, że zabieg zakończył się sukcesem. Zdaniem specjalistów po tym pierwszym przeszczepie może być więcej takich przypadków.

- Przeszczep bez transfuzji krwi wiąże się z większym ryzykiem. Ten pacjent był zdeterminowany, bo pytał o możliwość przeprowadzenia takiego zabiegu za granicą. Stwierdziliśmy, że skoro technicznie możemy go wykonać w naszej klinice, to nie ma sensu go odsyłać za granicę - powiedział prof. Wróbel.

W Klinice Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku USK wykonuje się rocznie 140 przeszczepów szpiku u osób dorosłych. Częścią USK jest też klinika dziecięca Przylądek Nadziei, w której w zeszłym roku przeszczepiono szpik 110 dzieciom.

PAP - Roman Skiba

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.