Wrocław: klinika hematoonkologii dziecięcej nie może leczyć komercyjnie? Fot. materiały prasowe (zdj. ilustracyjne)

Wrocławska Klinika Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej "Przylądek nadziei" w nowoczesnej siedzibie wybudowanej ze środków unijnych nie może wykonywać wszystkich procedur medycznych. Unijna dyrektywa zabrania ich komercyjnego finansowania.

Jak poinformowała w piątek (18 grudnia) na konferencji prasowej poseł PO i kierownik kliniki prof. Alicja Chybicka, skierowane zostały listy w tej sprawie do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska oraz ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła i przewodniczącego sejmowej komisji zdrowia Bartosza Arłukowicza.

- Dla mnie osobiście ta sytuacja jest nieprzejrzysta. Ten unijny przepis jest stary. Być może to jest tylko polska nadinterpretacja tego przepisu. W naszej klinice nic nie idzie do prywatnej kieszeni. To jest szpital publiczny - powiedziała prof. Chybicka.

Jak poinformowano, chodzi o unijną dyrektywę z 2009 r., która w placówkach wybudowanych z unijnych funduszy zabrania przez pięć lat prowadzenia działalności finansowanej komercyjnie. Szpital może wykonywać jedynie procedury refundowane przez NFZ. W placówce nie mogą być też leczeni pacjenci spoza Unii Europejskiej.

Rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu prof. Marek Ziętek podkreślił, że problemem jest fakt, że w tego typu placówkach przez wspomniany okres karencji nie można prowadzić żadnych badań klinicznych.

- Uczelnia podpisując umowę na skorzystanie z unijnego dofinansowania miała tego świadomość, ale nie byłoby nas stać na zbudowanie nowej siedziby bez tych pieniędzy. Liczymy na to, że może uda się znaleźć formułę, lukę w przepisach, która pozwoli nam leczyć np. dzieci z Ukrainy - mówił rektor.

Dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, którego częścią jest klinika, Piotr Pobrotyn wyjaśnił, że brak badań klinicznych zahamuje rozwój innowacyjności uczelni i nie pozwoli w pełni wykorzystać wyposażenia.

- Będę się starał, by klinika mogła wykonywać te wszystkie procedury, które wykonywała w poprzednich warunkach - dodał.

Wyjaśnił, że chodzi m.in. o badania w obszarze nowych leków, które sponsorowały firmy farmaceutyczne, czy wykonywanie zleceń przygotowania szpiku do przeszczepu. Chodzi również o procedurę pobierania komórek macierzystych do przeszczepu wykonywaną na zlecenie biobanków oraz badania genetyczne.

- To nie jest tak, że teraz nie mamy co robić. My leczymy dwa tysiące dzieci z całej Polski i wykonujemy rocznie kilkadziesiąt przeszczepów. Ale mamy np. unikatowe maszyny terapeutyczne i za te procedury płacą fundacje, więc teraz nie można ich wykonywać. Podobnie jak pobierania komórek macierzystych, ponieważ większość biobanków jest komercyjna - mówiła prof. Chybicka.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH