Terapia ewerolimusem w leczeniu guzów neuroendokrynnych daje wyraźne korzyści Fot. Szymon Jankowski PTWP

Jeśli chodzi o terapię ewerolimusem w przypadku guzów neuroendokrynnych w innych lokalizacjach aniżeli trzustka, badania są w toku, niemniej należy oczekiwać, że widoczne będą wyraźne korzyści w zakresie wydłużenia czasu wolnego od progresji - mówi nam prof. Andrzej Deptała, kierownik Kliniki Onkologii i Hematologii Centralnego Szpitala Klinicznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Warszawie.

Rynek Zdrowia: - Jak liczna jest grupa pacjentów z guzami neuroendokrynnymi wywodzącymi się z układu pokarmowego?

Prof. Andrzej Deptała: - Nie jest to duża populacja. Sądzę, że chodzi o grupę kilkuset pacjentów w skali kraju. Guzy neuroendokrynne stanowią 1-2 proc. nowotworów, które dotyczą wszystkich chorych, ale wygląda na to, że w ciągu ostatnich kilku lat zwiększa się częstość ich występowania. Ponadto, w związku z trudnościami w diagnozowaniu tego typu nowotworów, należy przypuszczać, że część przypadków, nie została zdiagnozowana prawidłowo. Dlatego nie do końca można określić, ile tych nowotworów naprawdę jest.

Dysponujemy statystykami Krajowego Rejestru Nowotworów, ale czy faktycznie obejmują one wszystkie rozpoznania - nie wiemy. Byłbym raczej skłonny przypuszczać, że - zwłaszcza jeśli chodzi o trzustkę - część rozpoznań wskazujących na raka przewodowego obejmuje także nowotwory neuroendokrynne. Nie są one czasem właściwie rozpoznawane przez histopatologów, bowiem w tych przypadkach niezbędne jest naprawdę duże doświadczenie.

- Jakie są standardy diagnostyki i leczenia guzów neuroendokrynnych?

- Postępowanie w tym zakresie jest dobrze opisane i wystandaryzowane. Zależy przede wszystkim od lokalizacji. Jeśli guz znajduje się w obrębie żołądka, wykazuje go gastroskopia. Następnie należy stwierdzić w badaniu histopatologicznym, czy jest to chłoniak, GIST, czy może guz neuroendokrynny. W przypadku jelita cienkiego wizualizacja jest trudna - stosujemy wówczas np. kapsułkę. Bywa jednak i tak, że pacjent przychodzi z konkretnymi objawami, np. niedrożności, krwawienia lub perforacji i jest w trybie przyspieszonym operowany. Wtedy rozpoznanie jest ustalane na podstawie materiału pooperacyjnego.

Jeśli chodzi o trzustkę, podstawowymi badaniami są USG i tomografia komputerowa. Zmiany, które te badania uwidoczniają, dotyczą najczęściej głowy trzustki, w której zwykle rośnie rak przewodowy, tj. klasyczny rak trzustki, ale guz może być zlokalizowany w trzonie lub ogonie trzustki - wtedy należy brać pod uwagę, że może to być nowotwór neuroendokrynny.

Ponadto część z tych nowotworów może wydzielać różnego rodzaju substancje. Mamy wówczas konkretne objawy: np. guz trzustki i cukrzyca lub hipoglikemia. W takich sytuacjach rozpoznanie jest nieco łatwiejsze. Zdarza się, że chorzy trafiają najpierw do innych oddziałów, np. endokrynologicznych lub gastroenterologicznych na diagnostykę, a do onkologa już na leczenie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH