Terapia czerniaków: mamy nowe możliwości Prof. Piotr Rutkowski Fot. PTWP

W leczeniu czerniaka zostały ostatnio zarejestrowane w Europie dwie nowe terapie. Na razie nie przekłada się to niestety bezpośrednio na korzyści dla polskich pacjentów - mówi prof. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

- Nie zmienia to jednak faktu, że 200-300 spośród nich mogło otrzymać taką szansę dzięki badaniom klinicznym. Mam nadzieję, że kolejnym etapem będzie już nie tyle rozmowa o tym, jak skuteczniej leczyć zaawansowane czerniaki, ale jak zmniejszać ryzyko nawrotu choroby - wskazywał ekspert podczas wykładu w ramach V Letniej Akademii Onkologicznej w Warszawie.

Zaznaczył, że nowe możliwości dotyczą przeciwciał anty-PD-1, które odblokowują mechanizmy supresyjne, związane z zaawansowanym nowotworem. Jeśli układ immunologiczny nie zwalcza nowotworu, bo albo był przez niego oszukiwany albo zablokowany, można podawać przeciwciała anty-CTLA-4 (działające na poziomie węzłów chłonnych).

- Jest to jednak strzelanie ogniem ciągłym do wszystkiego, ponieważ to przeciwciało odblokowuje również nasz układ immunologiczny przeciwko gospodarzowi. Toksyczność terapii pozostaje na poziomie 30 proc., a skuteczność - 20 do 25 proc. - zauważył specjalista.

- Tymczasem przeciwciało anty-PD-1 działa już na poziomie tkanki, w której zlokalizowany jest nowotwór. Jest dwa razy mniej toksyczne i znacznie skuteczniejsze. Ponadto u chorych u których zadziałało, przyniosło trwałe rezultaty (dotyczy co piątego pacjenta) - dodał.

Prof. Rutkowski przypomniał, że w ostatnim czasie w Europie zarejestrowane zostały dwa nowe leki odblokowujące układ immunologiczny poprzez receptor PD-1: pembrolizumab i niwolumab.

- W przypadku pembrolizumabu ok. 70 proc. chorych odpowiada na leczenie i ta odpowiedź jest długotrwała. Mieliśmy dostęp do tego leku, ale w polskich warunkach była to trzecia linia terapii, po leczeniu ipilimumabem. Z podania pembrolizumabu korzyść odniosła ok. połowa pacjentów. Z badań wynika, że pembrolizumab jest blisko dwukrotnie skuteczniejszy i mniej toksyczny niż ipilimumab - mówił ekspert.

- Jeśli chodzi o niwolumab, w dużym badaniu prezentowanym podczas tegorocznego ASCO porównano go z ipilimumabem, ale też połączono je ze sobą. Okazało się, że najwyższą skuteczność daje połączenie obu preparatów. Niwolumab w monoterapii wypadł już nieco gorzej, a ipilimumab w monoterapii uplasował się najniżej - podał profesor.

Wyjaśnił, że obecnie kierunki badań dotyczą głównie leczenia uzupełniającego: niwolumab z ipilimumabem oraz pembrolizumab porównywany z placebo. To wskazanie, że immunoterapia będzie też działała w obniżeniu ryzyka nawrotu choroby.

W ocenie prof. Rutkowskiego dla pacjentów z czerniakiem w Polsce powinny być dostępne oba nowe leki: i niwolumab i pemrolizumab, ale wiele zależy od cen producenta.

 

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH