Tak naprawdę można wygrywać z rakiem: programy populacyjne

Według szacunków, jeżeli chodzi o program przesiewowy w kierunku raka szyjki macicy, to zgłaszalność na poziomie 70% uzyskamy w 2022 r. Taki sam poziom zgłaszalności, w odniesieniu do programów przesiewowych w kierunku raka piersi, osiągniemy dopiero w 2026 r.

Badania przesiewowe pozwalają na bardzo wczesne wykrywanie nowotworów. Im szybciej to nastąpi, tym większa szansa pacjenta na wyleczenie bądź dłuższe życie. Oprócz pozytywnych skutków społecznych, takie działania powodują oszczędności w systemie opieki zdrowotnej, bo - jak zapewniają specjaliści - leczenie mało zaawansowanych nowotworów jest po prostu tańsze.

Oczywiście, żeby programy przesiewowe spełniły pokładane w nich nadzieje, muszą się zgłaszać pacjenci, do których są kierowane.

W polskiej populacji poziom ryzyka zachorowania na raka piersi jest niski. Słaba to pociecha. Niestety, umieralność na raka piersi wśród kobiet w wieku 59-60 lat, do których skierowane są badania skriningowe, pozostaje bardzo wysoka.

- W Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, gdzie ryzyko raka piersi jest wysokie, po wprowadzeniu skriningu bardzo szybko nastąpił spadek umieralności o 40-50%. W tej chwili w tych krajach jest niższe ryzyko umieralności niż w Polsce - mówiła podczas konferencji Rynku Zdrowia "Onkologia 2011 - kiedy zaczniemy wygrywać z nowotworami?" dr Joanna Didkowska z Zakładu Epidemiologii i Prewencji Nowotworów Centrum Onkologii-Instytut w Warszawie.

Jak tłumaczyła, w Polsce, pomimo wprowadzenia badań przesiewowych, na razie nie zaobserwowano spadku umieralności na raka piersi. Dlaczego?

W Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii kobiety po prostu zgłaszają się na badania przesiewowe.

- W 1989 r. w Stanach Zjednoczonych 85% kobiet pytanych, czy kiedykolwiek miało wykonywaną mammografię, odpowiadało: tak. Na pytanie, czy poddawało się temu badaniu w ciągu ostatnich dwóch lat, twierdzącej odpowiedzi udzielało ponad 70%. W Polsce tylko jedna trzecia kobiet odpowiada: tak, miałam kiedykolwiek zrobioną mammografię - wyjaśnia dr Didkowska.

Uważa, że aby w Polsce badania przesiewowe były skuteczne, musi w nich brać udział zdecydowanie większa liczba kobiet.

Kolejnym przykładem działań skriningowych są badania przesiewowe w kierunku raka szyjki macicy.

Program jak biznes?

Po II wojnie światowej mieliśmy wzrost umieralności na raka szyjki macicy taki sam jak Finlandia. Finowie bardzo wcześnie, bo w połowie lat 60., rozpoczęli badania skriningowe, w Wielkiej Brytanii te badania rozpoczęto w połowie lat 80.

W Polsce badać zaczęto w 2006 roku...

W Finlandii i Wielkiej Brytanii po wprowadzeniu badań przesiewowych bardzo szybko spadła umieralność.

- W Polsce, jeżeli powielilibyśmy działania wykonane w Finlandii, to w 2030 r. osiągnęlibyśmy taki poziom umieralności na raka szyjki macicy, jaki teraz mają Finowie - tłumaczyła dr Joanna Didkowska.

Jej zdaniem, głównym problemem podczas skriningu w Polsce jest niska zgłaszalność kobiet na badania przesiewowe.

Według szacunków, jeżeli chodzi o program przesiewowy w kierunku raka szyjki macicy, to zgłaszalność na poziomie 70% uzyskamy w 2022 r. Taki sam poziom zgłaszalności, jeżeli chodzi o programy przesiewowe w kierunku raka piersi, osiągniemy dopiero w 2026 r. W opinii specjalistów, koniecznie należy prowadzić ewaluację tych programów przesiewowych, które istnieją. Co roku powinny być oceniane, a informacja o tym, jak one działają - upubliczniona.

- Trzeba też edukować osoby, do których skierowane są badania przesiewowe, tak aby miały świadomość, że są one dla nich korzystne. Trzeba też zmienić sposób podejścia do tych programów i potraktować je jak biznes - sprzedawać produkt pod nazwą "badania przesiewowe", stosować odpowiednie działania marketingowe i reklamowe - uważa Joanna Didkowska.

W Polsce szczególny nacisk kładziemy na walkę z rakiem piersi i rakiem szyjki macicy. W tym kierunku badania przesiewowe prowadzone są najczęściej.

Niska zgłaszalność

Jak informował podczas konferencji Rynku Zdrowia prof. Jerzy Giermek, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Centrum Onkologii w Warszawie, kierownik Centralnego Ośrodka Koordynującego Populacyjny Program Wczesnego Wykrywania Raka Piersi, skrining w kierunku wykrywania raka piersi rozpoczął się tak naprawdę od imiennej wysyłki zaproszeń w 2007 r. Program jest skierowany do kobiet w wieku 50-69 lat, które w ciągu ostatnich 2 lat nie miały wykonywanej mammografii.

W ciągu zaledwie trzech lat, dzięki ogromnej pracy wykonanej przez ekspertów, m.in. z Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego, i ośrodki koordynujące, znacząco poprawiła się jakość wykonywanych badań mammograficznych.

O ile w 2007 roku audytu klinicznego dotyczącego jakości zdjęć nie zaliczyło aż 118 pracowni, a pozytywną ocenę uzyskało 175, to w 2010 roku odpowiednio: 18 i 267.

- W 2008 roku spadła liczba wykonanych badań mammograficznych, wynikało to z faktu problemów z wysyłką zaproszeń oraz dyskusji w mediach dotyczącej jakości badań mammograficznych.

Później następował wzrost liczby wykonywanych badań. Rok 2010 był pod tym względem najlepszy. Wykonano 980 748 badań, choć procentowo nie wychodzi to już najlepiej, ponieważ zwiększyła się w międzyczasie liczebność populacji - opisywał prof. Giermek.

Zaznaczał, że jest duża rozbieżność pomiędzy liczbą wykonanych badań w poszczególnych województwach: - Chociażby w 2010 r. na badanie zgłosiło się 55% zaproszonych pań z województwa pomorskiego, ale z województwa świętokrzyskiego tylko 28%.

Samorządzie, pomóż

Jak podkreślał dr Janusz Meder, prezes Polskiej Unii Onkologii (PUO), dla uzyskania większej zgłaszalności na badania skriningowe duże znaczenie ma dotarcie do lokalnych samorządów i środowisk. Lekarz rodzinny, pielęgniarka rodzinna, proboszcz, aptekarz, nauczyciel - to są ci ludzie, od których, zdaniem prezesa PUO, zależy edukacja na poziomie terytorialnym. Aby tego dokonać, PUO organizuje konkursy, np. program Zdrowa Gmina czy konkurs dla młodzieży szkolnej "Mam haka na raka". Są nie do przecenienia.

- Wystarczyło 5-6 miesięcy działania w niektórych gminach województw mazowieckiego, żeby na skutek tak bardzo przecież krótkotrwałego programu dodatkowo pozyskano 15 tysięcy kobiet, które przystąpiły do badań przesiewowych - zaznaczył dr Meder, dodając, że właśnie na szczeblu terytorialnym PUO spotkała wielu decydentów doskonale rozumiejących znaczenie działań profilaktycznych.

Natomiast prof. Marek Spaczyński, kierownik Katedry Ginekologii, Położnictwa i Onkologii Ginekologicznej oraz Kliniki Ginekologicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, były kierownik Centralnego Ośrodka Koordynującego Populacyjny Program Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy, przypomina, że jesteśmy na ostatnim, niechlubnym miejscu w Europie, jeżeli chodzi o umieralność na raka szyjki macicy.

Na wsi i w mieście

- W 2008 r. na raka szyjki macicy zachorowało 3270 Polek, 1745 z nich zmarło, czyli 53% chorych nie udało się wyleczyć. Mamy takie województwa, jak opolskie czy podkarpackie, gdzie wyleczonych jest tylko 20-30% kobiet, które zachorowały na ten nowotwór - mówił prof. Spaczyński.

Profesor wskazywał, że nie ma odwrotu od szczepień przeciwko HPV, wirusowi, który jest odpowiedzialny za większość zachorowań na raka szyjki macicy. Przewiduje, że już w niedalekiej przyszłości kobiety będą mogły kupić w aptece test na HPV, wykonać go w domowym zaciszu, a następnie przesłać pocztą do ośrodka, który odczyta test i prześle pacjentce wyniki.

Niestety, prognozy co do zachorowań na raka szyjki macicy nie są optymistyczne.

W krajach byłego tzw. bloku wschodniego do 2021 r. zachoruje o 40% kobiet więcej.

Jak informował profesor, skrining cytologiczny prowadzony jest w 25 z 27 krajów członkowskich UE. 17 krajów UE prowadzi populacyjne programy skriningowe, 12 krajów UE - programy niepopulacyjne. Cztery państwa równolegle prowadzą program populacyjny i niepopulacyjny.

W 2007 roku w Unii Europejskiej na badania cytologiczne w ramach programów zgłosiły się ok. 32 mln kobiet w wieku 30-60 lat, a mieszka ich w UE 109 mln, ale różne programy obejmują w sumie 146 mln pań w różnym wieku.

W Polsce w 2009 r. zgłosiło się 27% kobiet, do których skierowany jest program, to o 6% więcej niż w roku 2007.

Jednak to wciąż za mało, aby skutecznie zmniejszać śmiertelność.

Jak wyjaśnia prof. Spaczyński, na zaproszenia częściej odpowiadają i uczestniczą w badaniach mieszkanki wsi w porównaniu z mieszkankami miast (39,3% vs 16,8%). Choć prawdopodobnie mieszkanki miast częściej korzystają z wizyt w gabinetach prywatnych, a te nie są rejestrowane.

- Na przykład w województwie śląskim zgłosiły się niemal wszystkie kobiety mieszkające na wsi, do których wysłano zaproszenia, a tylko 7% mieszkanek miast. Obserwuje się trend malejący w zgłaszalności mieszkanek szczególnie dużych miast - dodał profesor.

Jak w Szczecinie

W profilaktykę przeciwnowotworową włączają się też samorządy. Dzięki takiemu programowi w Szczecinie osiągnięto najlepszy poziom wykrywalności raka płuca w Polsce. Cieszy, że samorząd zadbał o swoich mieszkańców, ponieważ rak płuca to nowotwór, który zabija więcej Polek i Polaków niż jakikolwiek inny nowotwór.

- Pięcioletnie przeżycia notuje się tylko u 12% chorych, a tylko 16% cierpiących na nowotwór płuca nadaje się do operacji - mówił prof. Tomasz Grodzki z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, dyrektor Szpitala im. prof. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie-Zdunowie.

Programem badań przesiewowych w kierunku wykrywania nowotworów płuc objęto mieszkańców Szczecina będących w grupie podwyższonego ryzyka raka płuca: osoby obu płci w wieku 55-65 lat, palące lub mające za sobą historię palenia tytoniu w liczbie 20 tzw. paczkolat.

Badania prowadzone są przy użyciu tomografii komputerowej. Jak informował profesor, takie badania prowadzone są w wielu krajach, takich jak Stany Zjednoczone, Niemcy, Włochy, Holandia, Dania czy Japonia.

To się opłaca

- Zaprzęgliśmy do tego badania wszystkie tomografy komputerowe w Szczecinie. Ludzie byli zapraszani na badania listownie.

Odmiennie niż w programach, takich jak ten w kierunku raka szyjki macicy czy raka piersi, mieliśmy nadzgłaszalność.

Założyliśmy, że miesięcznie będzie się zgłaszało ok. 400 osób, a zgłaszało się ponad 600. Program trwa 3 lata, przebadaliśmy ok. 15 tys. ludzi, część osób kilkakrotnie, w momencie kiedy pojawiały się jakieś zmiany w płucach - tłumaczy prof. Tomasz Grodzki.

Dzięki temu skriningowi wskaźnik resekcyjności w województwie zachodniopomorskim wzrósł do 24%, mimo że programem objęci byli tylko mieszkańcy Szczecina. Jest to zdecydowanie najwyższy wskaźnik resekcyjności w kraju.

- Przesunął się do stadiów początkowych obraz nowotworów, które resekujemy w skali roku. Zazwyczaj w stadium I było ok. 20%, w tej populacji było to 67% operowanych. Większość chorych wróciła do pracy, do normalnego życia, czyli została po stronie wytwórców PKB - powiedział prof. Grodzki.

Podczas badań tomograficznych wykrywano też bardzo drobne zmiany, do 5 mm o prawdopodobnym znikomym znaczeniu klinicznym. - Wiemy oczywiście, że im mniejsza zmiana wykryta, tym większa szansa na wyleczenie. Z tych wykrytych guzków powyżej 15 mm co trzeci okazał się rakiem. Wykryliśmy też wiele innych chorób, takich jak tętniaki aorty czy chłoniaki lub przerzuty innych nowotworów.

Prowadzone są prace nad wprowadzeniem takich badań przesiewowych w powiatach woj. zachodniopomorskiego, gdzie wykrywalność raka płuca jest równa zeru. Zdaniem prof. Grodzkiego, warto zaangażować środki publiczne i pomyśleć o wdrożeniu także ogólnopolskiego programu wczesnego wykrywania raka płuca.

- To długa droga. Koszt wykrycia i zoperowania jednego raka płuca szacujemy teraz na 30 tys. złotych. To dużo.

Jednak jeżeli zestawi się to z kosztami leczenia zaawansowanego raka płuca, które wynoszą około 100 tysięcy złotych, to trzeba powiedzieć, że opłaca się wcześnie wykrywać ten nowotwór - podsumował prof. Grodzki.

Oczywiście sam skrining nie uleczy chorych na raka. Tu konieczne jest dobre leczenie tych, u których wykryto nowotwór.

Dopiero współdziałanie systemów wczesnego wykrywania raka, jak również dobrego, nowoczesnego leczenia pomoże w zmniejszeniu umieralności na nowotwory w Polsce.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH