Specjaliści: taki pakiet nie sprawdza się w onkologii dziecięcej

Zgodnie z zasadami przyjętymi w pakiecie onkologicznym, od momentu podejrzenia nowotworu złośliwego do rozpoczęcia leczenia nie powinno minąć więcej niż dziewięć tygodni. Specjaliści wskazują, że w przypadku dzieci, u których rozpoznano chorobę nowotworową, taki okres jest zbyt długi.

Dr hab. Maciej Kowalczyk, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie zwraca uwagę, ze pakiet w ogóle nie uwzględnia specyfiki onkologii dziecięcej. - Jeszcze w grudniu ubiegłego roku zapewniano nas, że pakiet nie będzie dotyczył dzieci - zaznaczył dyrektor Kowalczyk podczas regionalnej konferencji Rynku Zdrowia (Kraków, 25 stycznia 2015 r.). - Prawda okazała się inna.

Po pierwsze czas
- Dotychczas dzieciom z podejrzeniem nowotworu bardzo szybko wykonywaliśmy w naszym ośrodku badania kierowaliśmy na leczenie. Niestety, jeśli zaczniemy stosować się do zasad określonych w pakiecie, ten proces droga najmłodszych pacjentów do leczenia onkologicznego znacznie się wydłuży - powiedział doc. Kowalczyk.

Także prof. Walentyna Balwierz, kierownik Oddziału Onkologii i Hematologii Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, przekonywała, że pakiet onkologiczny nie jest dostosowany do potrzeb onkologii i hematologii dziecięcej. Podkreśla, że w onkologii dziecięcej zalecenia szybkiego diagnozowania i leczenia są już realizowane od dawna.

- Odnoszę wrażenie, że biologia chorób nowotworowych u dzieci w ogóle nie została uwzględniona w pakiecie onkologicznym. Nowotwory u dzieci rozwijają się bardzo szybko. W ponad 30 proc. przypadków są to ostre białaczki. Ich leczenie praktycznie wdrażamy już w dniu przyjęcia najmłodszych pacjentów do szpitala, a najpóźniej pod dwóch dniach - tłumaczy prof. Balwierz.

- Nie wyobrażam sobie wykonywania pogłębionej diagnostyki u dzieci w trybie ambulatoryjnym - przyznaje. - Dziecko z chorobą nowotworową musi być od razu trafić na oddział, czego pakiet obecnie do dopuszcza. A powinien, jeżeli nowe rozwiązania mają również obejmować onkologię dziecięcą.

U dzieci nie sprawdzi się zielona karta
Prof. Balwierz zaznaczyła podczas krakowskiej konferencji, że w przypadkach chłoniaków lub guzów litych u dzieci najpierw prowadzi się chemioterapię, potem oceniane są wyniki tego leczenia. - Dopiero wówczas - zależnie od efektów takiej terapii - decydujemy czy wdrażamy radioterapię - wyjaśnia.

- Obawiam się, że szczególnie w w onkologii dziecięcej, która była dotychczas bardzo niedofinansowana - przewidziane w pakiecie uwolnienie limitów może prowadzić do zadłużania takich ośrodków jak nasz - stwierdza prof. Walentyna Balwierz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH