Specjaliści: można wyleczyć 90 proc. pacjentów z chłoniakiem Hodgkina

Chłoniak Hodgkina, uważany niegdyś za chorobę nieuleczalną, może być wyleczony u 90 proc. pacjentów - mówili eksperci podczas debaty w Warszawie. Zaznaczyli, że podstawowymi warunkami są wczesne rozpoznanie i odpowiednio dobrana terapia.

Jak przypomniał prof. Wiesław Jędrzejczak, konsultant krajowy w dziedzinie hematologii, chłoniaki są grupą kilkudziesięciu różnych nowotworów, które wywodzą się z komórek układu odpornościowego. Wyróżnia się dwie podstawowe grupy: chłoniaki nieziarnicze (inne niż chłoniak Hodgkina), na które w Polsce zapada co roku ok. 6 tys. osób oraz ziarnicę złośliwą - chłoniak Hodgkina - który co roku jest rozpoznawany u ok. 1 tys. chorych.

Najwięcej zachorowań na chłoniaka Hodgkina odnotowuje się u osób w wieku między 20-30 rokiem życia oraz po ukończeniu 50 r.ż.

Prof. Walentyna Balwierz, kierownik Kliniki Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu zwróciła uwagę, że nowotwór ten występuje również u dzieci, chociaż bardzo rzadko. Rocznie stwierdza się 70-80 przypadków chłoniaka Hodgkina wśród najmłodszych. Chorują głównie dzieci po 10. roku życia.

- Nowotwór lokalizuje się przeważnie w węzłach chłonnych. Często ma też postać guza w śródpiersiu. Lokalizacja poza węzłami jest rzadsza i wiąże się z gorszym rokowaniem dla chorego - wyjaśnił prof. Jędrzejczak. 

Zaznaczył, że chorzy, u których chłoniak Hodgkina zostanie rozpoznany wcześnie, tj. w I lub II stadium zaawansowania, mają znacznie większe - ok. 95 procentowe - szanse na wyleczenie w porównaniu z pacjentami zdiagnozowanymi w stadium późnym. U chorych, u których rozpoznanie postawiono w IV stadium, szanse spadają do 60-70 proc.

W leczeniu pacjentów z tym nowotworem stosuje się przede wszystkim chemioterapię. Czasem potrzebna jest radioterapia, zwłaszcza gdy ogniska chorobowe są duże - podkreślił prof. Jędrzejczak.

Dodał jednak, że u niektórych pacjentów leczenie standardowe nie przynosi efektu, a u części choroba nawraca. Wówczas stosuje się bardzo silną chemioterapię i przeszczep autologiczny komórek krwiotwórczych (tj. własnych komórek pacjenta). U chorych, u których ta silnie toksyczna metoda nie przyniesie trwałej odpowiedzi, można zastosować lek zawierający przeciwciało monoklonalne połączone z cytostatykiem (brentuksymab vedotin). Dzięki temu cytostatyk mający zniszczyć komórki nowotworu jest do nich precyzyjnie dostarczany i - w przeciwieństwie do standardowej chemioterapii - nie wywołuje szkód w zdrowych tkankach. 

- W Polsce lek ten nie jest na razie finansowany przez NFZ. Ministerstwo Zdrowia prowadzi jednak prace, które mają to zmienić - powiedział prof. Jędrzejczak. Ocenił, że w naszym kraju lek byłby potrzebny blisko 50 pacjentom.

Prof. Balwierz wyjaśniła, że w leczeniu dzieci z chłoniakiem Hodgkina stosuje się jedynie chemioterapię, a tylko w niektórych przypadkach uzupełnia się ją radioterapią.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH