Rzeszów: internauci walczą o oko dwuletniego chłopca

W ciągu trzech dni internauci wpłacili 86 tys. zł na leczenie chłopca. Rak odebrał chłopcu jedno oko, teraz dziecko może stracić drugie. NFZ oferował jedynie amputację.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, chłopiec ma niewiele ponad 2 lata. Przed rokiem lekarze stwierdzili u niego siatkówczaka. To złośliwy nowotwór, który atakuje oczy dzieci młodszych niż pięć lat. Występuje rzadko. Szacuje się, że w ciągu roku na siatkówczaka zachoruje czworo na milion dzieci.

Chłopiec stracił oko, dostał protezę. Siatkówczak zaatakował drugie oko. Mały pacjent musiał przyjąć kolejne chemioterapię. Leczenie nie przyniosło żadnego rezultatu. Rodzice stanęli przed wyborem: albo usuną drugie oko w Polsce, albo spróbują je ratować za granicą.

Prof. Bożena Dembowska-Bagińska, kierownik kliniki onkologii Centrum Zdrowia Dziecka, wypisała na skierowaniu adres londyńskiego Moorfields Eye Hospital. Szacowana kwota terapii tam to około 55 tys. funtów, czyli jakieś 300 tys. zł. Rodzice udali się do Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z wnioskiem o refundację podpisanym przez onkologów z Warszawy.

Usłyszeli, że kuracji, której potrzebuje chłopiec, nie ma w koszyku świadczeń i nie podlega ona refundacji. Zrefundować można tylko amputację.

Więcej: www.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH