Rozsiany rak piersi: dzięki nowym terapiom można utrzymywać chorobę pod kontrolą Dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld Fot. PTWP

Zmieniło się nasze podejście do pacjentek z rozsianym rakiem piersi. Obecnie celem stało się wydłużenie okresu, w którym utrzymujemy chorobę nowotworową pod kontrolą - mówi nam dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

Rynek Zdrowia: - Jak wiele może być w Polsce pacjentek z zaawansowanym hormonozależnym HER2 ujemnym rakiem piersi?

Dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld: - To bardzo duża grupa, stanowiąca ok. 80 proc. wszystkich chorych na raka piersi. W porównaniu z chorymi na bardziej agresywne podtypy tego nowotworu, pacjentki te żyją stosunkowo długo.

- Jak wyglądają wyniki leczenia tych chorych?

- Przeżycia wieloletnie u chorych z rozsianym rakiem piersi nie są w Polsce mierzone, zatem trudno jednoznacznie określić tę kwestię, ponieważ nie ma danych. Mierzone są przeżycia całkowite, tj. od momentu rozpoznania choroby, a nie od momentu jej rozsiewu. W tej sytuacji przeżycia w rozsianym raku piersi możemy określić jedynie orientacyjnie, średnio mieszczą się one w przedziale od dwóch do pięciu lat.

- Jakie metody terapii dostępne są dla nich obecnie w Polsce?

- Obecnie dostępnych jest kilka rodzajów terapii hormonalnych: antyestrogeny, inhibitory aromatazy steroidowe i niesteroidowe, fulwestrant, octan megestrolu. Trzeba podkreślić, że u chorych miesiączkujących bardzo ważnym elementem leczenie jest zablokowanie czynności jajników. Można to zrobić farmakologicznie stosując goserelinę lub chirurgicznie wykonując po prostu zabieg usunięcia jajników, który traktuje się w tym wypadku jako procedurę leczniczą. Można także zaproponować pacjentce radioterapię na pola jajnikowe.

- W ostatnim czasie pojawiły się nowe propozycje terapeutyczne dla tej grupy pacjentek, inhibitory CDK-4/6. Czy można je uznać za terapię przełomową?

- Tutaj zdania są podzielone. Część specjalistów skłonnych jest traktować to leczenie jako przełom, część uważa, że to jedynie kolejny ważny krok w terapii. W mojej ocenie to bardzo duży postęp, są to bowiem terapie, które mogą bardzo znacząco wydłużyć czas do progresji i bardzo istotnie wydłużyć przeżycie tych chorych.

Co więcej, dłuższe przeżycie wiąże się z bardzo dobrą jakością życia. Pacjentki nie muszą dostawać chemioterapii, a toksyczności związane z leczeniem są minimalne - chore nie mają tu dużych obciążeń. Tolerancja tej terapii jest bardzo dobra. Leki przyjmowane są doustnie w postaci tabletek, nie ma zatem potrzeby hospitalizacji.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH