Rewolucja w leczeniu nowotworów jest możliwa

O rozwoju innowacyjnych terapii w walce z chorobami nowotworowymi, ich znaczeniu dla ocalenia życia pacjentów, ale też o efektywności kosztowej dla budżetu państwa rozmawiali uczestnicy panelu "Czy to, co niemożliwe dziś, stanie się możliwe? - innowacje w leczeniu nowotworów" (XXII Forum Ekonomiczne w Krynicy, 5 września 2012 r.).

W 2008 roku zdiagnozowano około 12,7 mln przypadków zachorowania na nowotwory złośliwe na całym świecie. Liczba ta ma wzrosnąć do 21 mln w 2030 roku. W Polsce to druga pod względem liczby przyczyna zgonów. Tylko w 2009 roku na choroby nowotworowe zapadło ponad 138 000 osób, a liczba odnotowanych zgonów właśnie z tego powodu wynosiła 93 000.

Prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej, przedstawił obiecujące statystyki - w skali świata od 1980 roku przewidywana długość życia osoby chorej na nowotwór wydłużyła się średnio o 3 lata. W znacznej liczbie przypadków to zasługa nowoczesnych terapii. Z kolei od 1993 do 2004 roku wskaźniki umieralności chorych na nowotwory obniżyły się istotnie, co przyniosło średni roczny spadek umieralności na choroby nowotworowe o ok. 2%.

Systematyczny postęp
Także w Polsce dokonuje się systematyczny postęp w zakresie dostępności do innowacyjnych terapii. Niektóre choroby nowotworowe, nawet w stadium zaawansowanym, można dziś skutecznie leczyć przez wiele lat. Ta sytuacja sprawia, że choroba nowotworowa zmienia swoje oblicze stając się coraz częściej już nie wyrokiem śmierci, a chorobą przewlekłą.

Prof. Wiesław Jędrzejczak, konsultant krajowy w dziedzinie hematologii podał przykład przewlekłej białaczki szpikowej: - Przed erą inhibitorów kinazy tyrozynowej zdecydowana większość umierała w przeciągu 5 lat od rozpoznania. Dziś, od momentu zdiagnozowania choroby, szacunkowa długość życia wzrosła do kilkunastu lat. Inhibitory drugiej generacji dają możliwość czasowego, lub w niektórych przypadkach całkowitego odstawienia leku. Obecnie trwają badania kliniczne, które - jeśli potwierdzą tę tezę - zrewolucjonizują leczenie chorób nowotworowych.

Z kolei prof. Krzysztof Warzocha, dyrektor Centrum Onkologii w Warszawie, nawiązując do wypowiedzi prof. Jędrzejczaka, podniósł kwestię terapii celowanych, jako przyszłości leczenia pacjentów z chorobami nowotworowymi. Nowoczesne terapie opierają się na identyfikacji zdrowych i chorych komórek, niszcząc tylko te, które są zagrożeniem dla pacjenta. Zupełnie inaczej niż  chemioterapia tradycyjna, która w równy sposób uderza w oba rodzaje komórek.

- Zdecydowanie postęp powinien podążać w kierunku medycyny spersonalizowanej, czyli terapii dostosowanej nie tylko do konkretnej jednostki chorobowej, ale także do konkretnego pacjenta. To podejście wymaga wysiłku naukowego i dużych inwestycji, ale w długoterminowej perspektywie jest to jedyna droga rozwoju - zaznaczył prof. Warzocha.

Poczucie bezpieczeństwa
O wadze poczucia bezpieczeństwa związanego z dostępem do leczenia mówił znakomity aktor Jerzy Stuhr, zmagający się  z chorobą nowotworową: - Osoby, które zachorowały na raka, często nie potrafią udźwignąć wiadomości o swojej chorobie i pozostają osamotnione w walce z nią. Dla osób cierpiących na chorobę nowotworową niezmiernie ważne jest poczucie bezpieczeństwa. Świadomość, że pozostają pod opieką lekarza onkologa, mają dostęp do badań kontrolnych, poczucie, że nie zabraknie dla nich leków, kiedy będą ich potrzebować, jest kluczowym elementem walki z chorobą - podkreślił aktor.

George Handy z organizacji Activity for Innovation and Economic Growth dzielił się doświadczeniami płynącymi z międzynarodowej współpracy w rozwijaniu innowacyjności.

- Pomimo trwającego kryzysu finansowego innowacje, szczególnie w medycynie, muszą być kontynuowane. Będą one możliwe pod warunkiem współpracy pomiędzy różnymi interesariuszami oraz ciągłego polepszania procesów współdziałania pomiędzy środowiskami decydentów, naukowym i biznesu. W końcu, w innowacji najważniejszy jest człowiek - podkreślił George Handy.

To także inwestycja
Prezes Fundacji Watch Health Care, Krzysztof Łanda zwrócił uwagę, że w tym kontekście zupełnie inaczej należy potraktować wydatki na zdrowie w Polsce.

- To także inwestycja, ponieważ dzięki nowym, innowacyjnym lekom można zahamować lub spowolnić postęp wielu chorób, a co za tym idzie, często uniknąć kosztownej hospitalizacji oraz inwazyjnych, drogich procedur. Rzeczywistym kosztem dla społeczeństwa są bezpośrednie i pośrednie koszty związane ze złym stanem zdrowia, takie jak renty, zwolnienia lekarskie czy wcześniejsze emerytury - tłumaczył Krzysztof Łanda. Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH