Raport: dwukrotny wzrost zachorowań na nowotwory krwi w Polsce Potrafimy coraz skuteczniej leczyć nowotwory układu krwiotwórczego Fot. Archiwum RZ

Dwukrotnie zwiększyła się w naszym kraju zachorowalność na nowotwory układu krwiotwórczego - wykazał najnowszy raport Instytutu Ochrony Zdrowia "Hematoonkologia w Polsce". Poprawia się jednak skuteczność leczenia tych schorzeń.

W 1990 r. na nowotwory układu krwiotwórczego chorowało u nas prawie 9 osób na 100 tys. mieszkańców (ponad 10 mężczyzn i ponad 7 kobiet). W 2010 r. Krajowy Rejestr Nowotworów odnotował, że na tego typu choroby choruje blisko 17 osób (18 mężczyzn i ponad 15 kobiet).

- Na szczęście, potrafimy coraz skuteczniej leczyć nowotwory układu krwiotwórczego. Największy postęp w terapii nastąpił w ostatnich 10 latach - powiedział PAP dyrektor Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie prof. Krzysztof Warzocha.

Przykładem jest przewlekła białaczka szpikowa, która przestała być chorobą śmiertelną. Dostępne są leki wydłużające życie chorych o 20-30 lat, a być może nawet dłużej, bo na razie zbyt krótki jest okres obserwacji. Chorobą przewlekłą stał się chłoniak Hodgkina, nazywany również ziarnicą złośliwą. Skuteczność leczenia białaczki limfoblastycznej zwiększyła się do 90 proc.

Prof. Andrzej Hellmann z Katedry i Kliniki Hematologii i Transplantologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego zwraca uwagę, że efekty leczenie byłyby w naszym kraju jeszcze lepsze, gdyby większa była dostępność do najnowszych leków. Średnio są one refundowane w Polsce po upływie 2 lat i 3 miesięcy od ich rejestracji.

- Trzeba jednak przyznać, że koszty nowoczesnych terapii są ogromne i nie ma kraju, który byłoby stać na sfinansowanie wszystkich opracowanych leków - podkreślił prof. Warzocha. Dodał, że w Polsce szybciej powinny być tworzone tzw. programy lekowe, w ramach których refundowane są nowe leki.

Według raportu, w całej Unii Europejskiej na leczenie schorzeń hematoonkologicznych przeznacza się już 12 mld euro rocznie. Prawie jedna trzecia tych środków wydawana jest na leczenie szpitalne.

- Na całym świecie coraz większe są trudności z rejestracją nowych leków, ponieważ trudno je testować z uwagi na małą liczbę chorych - wyjaśnił prof. Warzocha. Badania kliniczne wykonuje się na grupie kilkuset, a czasami nawet zaledwie kilkudziesięciu chorych, co dawniej było nie do pomyślenia.

Dotyczy to szczególnie rozszerzania wskazania danego leku, do którego kwalifikuje się mała grupa pacjentów. Według specjalisty, skutek może być taki, że lek nie jest kwalifikowany do refundacji z powodu zbyt małej opłacalności dla budżetu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH