Radziewicz-Winnicki: leczenie czerniaka wemurafenibem tylko w pierwszej fazie leczenia

Resort zdrowia zdecydował o refundacji stosowanego w przypadku czerniaka wemurafenibu tylko w pierwszej linii leczenia, bo tam skuteczność jego działania jest potwierdzona - poinformował w czwartek (19 marca) wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki.

Zaznaczył, że resort finansuje ze środków publicznych leczenie czerniaka w drugiej fazie w ramach programu lekowego ipilimumabem. Pierwsza linia - jak wyjaśniał wiceminister - obejmuje pacjentów którzy nie byli wcześniej poddani terapii systemowej (gdzie leki podaje się ogólnoustrojowo), druga linia - tych po nieskutecznym leczeniu terapią systemową.

Wiceminister odpowiadał w Sejmie na pytania posłów Beaty Kempy, Jarosława Gowina i Andrzeja Romanka z klubu parlamentarnego Zjednoczona Prawica. Kempa pytała o doniesienia medialne, że z końcem lutego resort zdrowia przestał chorym na czerniaka w zaawansowanym stadium refundować wemurafenib, lek przedłużający życie. - Chorzy w celu pokrycia kosztów leczenia będą musieli z własnej kieszeni finansować leczenie wynoszące ok. 30 tys. zł miesięcznie - mówiła Kempa.

Radziewicz-Winnicki wyjaśniał, że dwa lata temu objęto wemurafenib refundacją w ramach pierwszej i drugiej linii leczenia. Jak dodał, nie było wówczas dla wemurafenibu alternatywy wśród nowoczesnych leków. Ówczesne rekomendacje Agencji Ochrony Technologii Medycznej, jak mówił, wskazywały, że nie było wątpliwości co do skuteczności leczenia w pierwszej linii. - Dane dotyczące skuteczności w drugiej linii, po nieskuteczności pierwszego leczenia, były ograniczone - powiedział.

Podkreślił, że obecne wiedza naukowa nie potwierdza wysokiej skuteczności wemurafenibu jako technologii lekowej stosowanej w drugiej linii leczenia. Zaznaczył jednocześnie, że są badania potwierdzające skuteczność innego, alternatywnego leku, w drugiej linii leczenia - ipilimumabu. Leczenie nim jest finansowane ze środków publicznych.

- W perspektywie kilku miesięcy będą nowe leki na czerniaka, jeszcze bardziej skuteczne; one są już przedmiotem analiz - poinformował Radziewicz-Winnicki.

Wiceminister przekonywał, że celem refundacji jest zapewnienie pacjentom dostępu do bezpiecznych i skutecznych terapii.

- Jeżeli jakaś terapia przestaje być skuteczna albo jeśli początkowo mamy nadzieję, że będzie się rozwijała ale okazuje się, że jest mniej skuteczna, to się z niej wycofujemy - powiedział. Jego zdaniem kontynuowanie leczenia preparatem, o którym wiadomo, że jest coraz mniej danych co do jego skuteczności, jest niezasadne.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH