Prof. Warzocha: błędem jest brak leczenia wspomagającego u chorych na raka Nudności i wymioty występują u 30-95 proc. chorych poddawanych chemioterapii, stąd tak ważne jest leczenie wspomagające. Fot. archiwum RZ

Błędem w sztuce lekarskiej jest zaniechanie u chorych na nowotwory leczenia wspomagającego lub gdy jest ono niewłaściwe, np. podczas chemioterapii - powiedzieli we wtorek (8 marca) eksperci na konferencji prasowej w Warszawie.

Powodem spotkania było opublikowanie przez Instytut Ochrony Zdrowia raportu "Leczenie wspomagające u chorych na nowotwory".

Dyrektor Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie prof. Krzysztof Warzocha pokreślił, że leczenie wspomagające nie polega tylko na poprawie jakości życia chorego. - To bardzo ważne, ale poprawia ono również skuteczność leczenia przeciwnowotworowego, co w znacznym stopniu wpływa na rokowania chorego - zaznaczył.

Według prezesa Fundacji Onkologicznej Osób Młodych Alivia Bartosza Polińskiego, w Polsce wciąż niewystarczające jest leczenie dokuczliwych objawów związanych z terapią przeciwnowotworową, głównie chemioterapią i radioterapią.

- Z naszego sondażu przeprowadzonego na grupie 4,8 tys. chorych wynika nawet, że w ostatnich latach ono się nawet nieco pogorszyło - dodał. W skali pięciopunktowej w 2014 r. ankietowani pacjenci określi leczenie wspomagające średnio na 4,3 punkty, a w 2016 r. już na 3,7 punktów.

Według Europejskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ESMO) leczenie wspomagające powinno polegać na uzyskaniu możliwie największego komfortu, zdolności funkcjonowania oraz wsparcia społecznego dla chorych i ich rodzin na każdym etapie terapii. Chodzi przede wszystkim o zastosowanie leków przeciwwymiotnych, przeciwbólowych oraz antydepresantów.

Z przedstawionego na spotkaniu z dziennikarzami raportu wynika, że nudności i wymioty występują u 30-95 proc. chorych poddawanych chemioterapii. Ból dokucza 15-75 proc. pacjentom na różnych etapach choroby nowotworowej, a w przypadku przerzutów do kości - cierpią niemal wszyscy.

Prawie 40 proc. chorych ma niedokrwistość już w chwili rozpoznania choroby, a ponad połowa w trakcie jej leczenia. U około 60 proc. pacjentów z rakiem okrężnicy, prostaty oraz płuca dochodzi do wyniszczenia organizmu (kacheksji), głównie na skutek braku łaknienia i niedożywienia. Jeszcze częściej, bo aż u 80 proc. osób, zdarza się ono u chorych z rakiem trzustki i żołądka.

U niemal wszystkich chorych onkologicznie (80-90 proc.) sama choroba jak i uciążliwości związane z leczeniem doprowadzają do zespołu zmęczenia w przebiegu rozwoju nowotworu.

- Te dolegliwości i objawy powodują, że chory gorzej reaguje na terapie albo zmniejsza dawkowanie leków i częstotliwość ich zażywania, nie informując o tym lekarza. Skutkiem tego jest mniejsza efektywność leczenia przeciwnowotworowego - powiedział prof. Warzocha.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH