Prof. Ramlau: w leczeniu raka płuca przełamujemy kolejne bariery Prof. Rodryg Ramlau; FOT. PTWP

- W raku płuca - podobnie jak w innych nowotworach - im większą liczbą opcji terapeutycznych o udowodnionej skuteczności dysponujemy, tym większe są szanse na uzyskanie odpowiedzi na leczenie - mówi prof. Rodryg Ramlau*, kierownik Katedry i Kliniki Onkologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

Rynek Zdrowia: - Na obowiązującej od 1 maja br. liście refundacyjnej znalazły się leki immunologiczne, m.in. w raku płuca. To bardzo dobra wiadomość dla pacjentów i onkologów.
Prof. Rodryg Ramlau: - Oczywiście, bardzo cieszy nas fakt, że pod względem dostępności do nowoczesnych w terapii raka płuca zaczynamy zbliżać się do innych krajów Unii Europejskiej. Trzeba jednocześnie podkreślić, że nie wszystkie leki stosowane w terapii raka płuca, które mają unijną rejestrację, znalazły się na nowej liście refundacyjnej.

Można więc powiedzieć, że został uczyniony pierwszy krok w bardzo dobrym kierunku. Nadal jednak brakuje nam dostępu do wielu terapii, które powinniśmy stosować u naszych pacjentów.

- Eksperci podkreślają, że immunoterapia nie jest optymalnym rozwiązaniem dla wszystkich pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca. W jakich grupach chorych leczenie immunologiczne jest uzasadnione i przynosi korzyść, a kiedy należy sięgać po inne metody?
- Trzeba pamiętać, że jeśli mówimy o pierwszej linii leczenia chorych na najczęściej występującego raka płuca, czyli niedrobnokomórkowego (NDRP) - który stanowi 80-85% wszystkich rozpoznanych raków płuca - unijna rejestracja leków immunologicznych dotyczy wyłącznie pacjentów ze stwierdzonym wysokim profilem ekspresji określonych typów receptorów - wynoszącej w analizie materiału tkankowego powyżej 50%.

Szacujemy, że odsetek chorych na NDRP, spełniających to właśnie kryterium nie przekracza 20-25%. Dotyczy to zarówno gruczolakoraka, jak i raka płaskonabłonkowego. Grupa pacjentów na NDRP, którzy mogą odnieść korzyść z zastosowania immunoterapii, jest więc stosunkowo niewielka. Ze wspomnianych 80-85% trzeba jeszcze odjąć ok. 20% chorych, u których można zastosować leczenie operacyjne.

Zatem u około 40% pacjentów z NDRP nie stwierdza się wskazań ani do immunoterapii, ani do leczenia radykalnego. Dotyczy to również ok. 10-15% chorych na raka o utkaniu gruczołowym, u których rozpoznaje się rearanżację genu ALK i mutację w obrębie genu EGFR jako wskazanie do leczenia ukierunkowanego molekularnie.

- Co onkolodzy mogą zaproponować tym właśnie pacjentom?
- W przypadku tych pacjentów nadal stosujemy chemioterapię, czyli cytostatyki. Zachodzi więc pytanie, co przyniesie przyszłość i po jakie nowe rozwiązania będziemy mogli sięgać, aby pomóc grupie chorych na raka płuca z tzw. miejscowym zaawansowaniem choroby, u których nie można zastosować leczenia radykalnego. Wiemy, że ci chorzy potencjalnie największą korzyść odnoszą z leczenia skojarzonego, jednoczasowego chemio-radioterapeutycznego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH