Prof. Piotr Rutkowski o dostępności nowych leków dla chorych na czerniaka

Polscy pacjenci z zaawansowanym czerniakiem ciągle nie mają dostępu do dwóch nowych leków, które po raz pierwszy od kilku dekad dają im szansę na znaczne przedłużenie życia - przekonują w rozmowie z Polską Agencją Prasową chorzy na ten nowotwór.

Jak podkreśla prof. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Centrum Onkologii - Instytut w Warszawie, chorzy na zaawansowanego czerniaka powinni jak najszybciej otrzymywać nowe leki, bo z każdym dniem czas działa na ich niekorzyść. Bez zastosowania nowych terapii średnia przeżycia chorych, którzy mają przerzuty jest oceniana na 6-8 miesięcy.

Po zastosowaniu ipilimumabu jedna piąta chorych żyje 2 lata, a jedna dziesiąta - nawet 5 lat. Aby otrzymać lek pacjent powinien być jednak w dobrym stanie, bo początkowo może dojść do przyspieszenia rozwoju nowotworu i pogorszenia stanu chorego.

- Niestety, procedura wnioskowania o finansowanie leku w ramach chemioterapii niestandardowej jest bardzo czasochłonna, bo wniosek musi być zatwierdzony m.in. przez dyrektora oddziału wnioskującego o terapię oraz konsultanta wojewódzkiego - ocenił prof. Rutkowski, mówiąc o aktualnie obowiązującej drodze uzyskania refundowanego leku dla chorego.

W przypadku ipilimumabu pacjent otrzymuje jeden cykl terapii, którego koszt waha się w zależności od masy ciała pacjenta - od ponad 200 tys. do ponad 400 tys. zł. 

Od czasu, kiedy lek zarejestrowano w UE (w tym w Polsce), spośród 50 złożonych wniosków do wojewódzkich oddziałów NFZ, tylko małopolski wyraził zgodę na jeden pełen cykl terapii - tj. trzy dawki leku, a 11 pozostałych zgód wydano na jedną trzecią terapii. Ponieważ podawanie tylko jeden z trzech dawek nie jest celowe z leczenia skorzystał jedynie pacjent, który uzbierał na własną rękę pieniądze na kolejne dwie dawki.

- Większość pacjentów, w sprawie których składano wnioski już nie żyje - podkreślił prof. Rutkowski. Jego zdaniem, najlepiej, aby ipilimumab znalazł się w programie lekowym. Pozytywną rekomendację dla takiego programu wydała Rada Przejrzystości Agencji Oceny Technologii Medycznych (AOTM), pod warunkiem obniżenia kosztów terapii. Jak poinformował rzecznik Ministerstwa Zdrowia Krzysztof Bąk, obecnie jest to przedmiot negocjacji między resortem a producentem leku.

Na refundację drugiego leku na zaawansowanego czerniaka - wemurafenibu - pacjenci nie mają szans. Został on bowiem zarejestrowany po 31 grudnia 2011 r. i nie może być w związku z tym finansowany w ramach chemioterapii niestandardowej.

Rzecznik MZ poinformował, że firma odpowiedzialna za wprowadzenie tego leku do obrotu złożyła wniosek o refundację w czerwcu. Wniosek przedłożono konsultantowi krajowemu, po czym został on zaakceptowany. Obecnie resort oczekuje na ocenę i wydanie rekomendacji w tej sprawie przez Agencję Oceny Technologii Medycznych (AOTM).

Projekt programu lekowego z wemurafenibem będzie oceniany na posiedzeniu Rady Przejrzystości agencji 26 listopada 2012 r. Gdy rekomendacja będzie pozytywna resort zdrowia będzie mógł przystąpić do negocjacji z producentem leku w sprawie kosztów terapii. Ostateczną decyzję czy lek objąć refundacją, podejmie Minister Zdrowia.

Miesięczna kuracja wemurafenibem kosztuje ok. 40 tys. zł, a lek stosuje sie do czasu progresji choroby.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH