Porozumienie Zielonogórskie o tym, jakich poprawek wymaga pakiet onkologiczny

Zdaniem wielu lekarzy pakiet onkologiczny wprowadzono pospiesznie, zawiera wiele luk i nieścisłości, które należałoby jak najszybciej uzupełnić i wyjaśnić - czytamy na stronie Federacji Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie.

Zdaniem PZ jedną z ważniejszych spraw, bez których przepisy pakietu nie będą normalnie działać, jest określenie standardów postępowania w poszczególnych rodzajach nowotworów, na poszczególnych etapach postępowania - począwszy od podejrzenia choroby, aż do zakończenia leczenia i kontroli.

By zminimalizować ryzyko przeoczenia objawów z jednej strony, a drugiej - niepotrzebnego narażanie pacjentów na stres nieuzasadnionymi podejrzeniami choroby nowotworowej, należy zapewnić lekarzom POZ szkolenia z zakresu tzw. czujności onkologicznej w odniesieniu do częściej występujących nowotworów złośliwych.

We wstępnej diagnostyce onkologicznej konieczne jest określenie jednoznacznych kryteriów rozpoznania choroby nowotworowej w poszczególnych typach nowotworów, które warunkowałoby rozliczenie pakietu. Obecnie brakuje także jednoznacznych wskazań, w jakich nowotworach konieczne jest wykonanie na tym etapie badania histopatologicznego.

PZ stoi na stanowisku, że trzeba zrezygnować z obowiązku zwoływania konsylium w każdym przypadku podejmowanego leczenia. Błędem jest także brak możliwości przeprowadzenia dodatkowej diagnostyki po konsylium w ramach pakietu.

Także termin podjęcia leczenia w ciągu 9 tygodni od podejrzenia choroby w wielu przypadkach jest niemożliwy. Niejednokrotnie potwierdzenie diagnozy wymaga dodatkowych badań. Nie do przyjęcia - jest - zdaniem Porozumienia - brak możliwości zmiany planu leczenia ustalonego przez konsylium, np. jeśli stan pacjenta się nagle pogorszy.

Zdaniem Federacji należy także określić sposób rozliczania pakietu w szczególnych przypadkach klinicznych, np. kiedy potrzebne jest zastosowanie kilku metod i u różnych świadczeniodawców. 

Jak przekonuje PZ poprawek wymagają zasady prowadzenia karty diagnostyki i leczenia onkologicznego. Karta w wielu przypadkach zamiast przyspieszać proces diagnostyczny - opóźnia go. Obecnie na etapie podejrzenia nowotworu mogą ją wystawiać tylko lekarze POZ, co nie ma żadnego uzasadnienia merytorycznego i powoduje odsyłanie pacjentów przez specjalistów do przychodni lekarzy rodzinnych tylko po „zieloną kartę”. 

Więcej: www.federacjapz.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH