Pacjenci z rakiem stercza nie doczekali się nowych leków. Czują się oszukani Bogusław Olawski, przewodniczący sekcji prostaty Stowarzyszenia „UroConti”. Fot. Archiwum

Pacjenci z rakiem stercza nie doczekali się nowych leków na lipcowej liście, choć wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski przed kamerami zapowiedział ich wprowadzenie. Są zirytowani i zbulwersowani wymijającymi odpowiedziami, niejasnymi negocjacjami z firmami farmaceutycznymi, a przede wszystkim kolejnymi miesiącami bez dostępu do terapii ratujących życie, którymi leczy się na świecie.

Domagają się wyjaśnień dotyczących sztucznego utrzymywania monopolu na jeden lek przed chemioterapią, wraz z obowiązującym zakazem sekwencyjnego leczenia oraz odpowiedzi na pytanie: czy pojawienie się kryterium skali Gleasona, o którego zniesienie tak walczą pacjenci i eksperci medyczni, jest wynikiem uzgodnień między ministerstwem a producentem leku, który ma monopol w programie lekowym przed chemioterapią od 2017 roku.

Miało być inaczej niż do tej pory. Co prawda pacjenci już raz uwierzyli ministrowi Miłkowskiemu, kiedy prosił ich w marcu o dwa tygodnie cierpliwości, a potem przestał odpisywać na pisma i nie łączono do niego rozmów. Tym razem jednak, pod koniec czerwca zapowiedział przed kamerami, że nowe leki na raka prostaty przed chemioterapią wreszcie, po 335 dniach od pozytywnej rekomendacji AOTMiT, znajdą się lipcowej na liście. Słowa nie dotrzymał…

- Zamiast leków dostaliśmy pismo, w którym pan minister po raz kolejny wyłuszcza nam w 13 punktach, jak wygląda proces refundacyjny, choć znamy to już na pamięć. Nie odnosi się do naszych pytań i wątpliwości,
w całości je ignorując - mówi Bogusław Olawski, przewodniczący sekcji prostaty Stowarzyszenia „UroConti”.

Pytają pacjenci, pytają posłowie
Zmęczeni notorycznym brakiem sensownych wyjaśnień ze strony resortu członkowie Stowarzyszenia „UroConti”, poprosili o pomoc posłów. Jednak odpowiedzi ministerstwa na interpelacje poselskie w tej sprawie zasadniczo nie różniły się od tych wysyłanych pacjentom. Inaczej rzecz się miała 4 lipca, kiedy minister Miłkowski odpowiadał na sali plenarnej w Sejmie, między innymi na pytania o rozszerzenie możliwości terapeutycznych w ramach programu lekowego „Leczenie opornego na kastrację raka gruczołu krokowego (ICD-10 C-61)” przed chemioterapią.

- Dowiedzieliśmy się z telewizji, że według słów pana ministra cena jednego leku jest dwukrotnie wyższa niż drugiego. W tym samym zdaniu minister dodał jednak, że na ostatnim spotkaniu w czerwcu uzgodnił z firmą cenę. Od producenta usłyszeliśmy z kolei, że jest to najniższa cena w Europie i spełnia wszystkie postawione przez ministra warunki. Dlaczego więc leku nie ma od lipca na liście i o co chodzi, skoro nie o pieniądze? - pyta Olawski.

Pytania pacjentów nie są bezzasadne. Już wcześniej zwracali uwagę, że wg ekspertów dodanie nowego leku do istniejącego programu nie zwiększy wydatków państwa, a nawet może wygenerować oszczędności.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.