Onkolodzy z Kielc leczą współpracując z Narodowym Instytutem Raka w USA Zastosowanie leku musi być poprzedzone testami immunohistochemicznymi. Źródło zdj.: National Cancer Institute (NCI)/Fot. Daniel Sone

Dzięki współpracy z National Cancer Institute (NCI) w USA rocznie z terapii celowanych korzysta w Świętokrzyskim Centrum Onkologii blisko 800 chorych. O nowych metodach diagnostyki pomagających w doborze pacjentów do terapii celowanych mówił podczas wizyty w ŚCO dr Jerzy P. Lasota, specjalista patomorfologii z NCI.


- Dzisiejsza onkologia to wciąż jeszcze chirurgia, ale coraz częściej angażuje do pomocy genetykę, biologię molekularną, żeby z pomocą terapii celowanych uderzać wprost w komórki nowotworowe, nie niszcząc zdrowych - mówił dr Jerzy P. Lasota z Laboratorium Patologii National Cancer Institute w Bethesda, który specjalizuje się w diagnostyce nowotworów tkanek miękkich, między innymi GIST (guzów podścieliska przewodu pokarmowego), wyznacza nowe standardy w diagnostyce i terapii tych nowotworów.

Czym jest terapia celowana widać najlepiej na przykładzie chorych na GIST, leczonych z wykorzystaniem imatinibu. Leku używa się tylko w terapii guzów o określonym profilu genetycznym. - To daje fantastyczne efekty: guzy znikają jakby zostały usunięte operacyjnie - tłumaczył dr Lasota.

Zastosowanie leku musi być poprzedzone testami immunohistochemicznymi, genetycznymi, które określą populację pacjentów mogących odnieść korzyść z tego leczenia. - To jest kierunek, w którym współczesna onkologia intensywnie się posuwa, a histopatolodzy, diagności i genetycy molekularni mają w tym olbrzymi udział, ponieważ są odpowiedzialni za identyfikowanie pacjentów, u których tego typu leczenie może zakończyć się sukcesem - podkreśla dr Lasota.

Terapia celowana jest również nadzieją dla chorych, u których inne metody leczenia nie przynoszą efektów. - Jeśli ktoś jest w terminalnym stanie choroby i nie może być leczony innymi metodami, a ma nowotwór, w którym zidentyfikowano gen i mutację powodującą rozrost nowotworu i ten nowotwór odpowiada na leczenie celowane, to zażycie na śniadanie jednej tabletki, sprawia, że tacy ludzie żyją jeszcze 5, 10, nawet 15 lat. Ich nowotwór jest zamknięty w klatce, nie rozwija się - mówi obrazowo dr Lasota.

Przyznaje, że całkowite wyleczenie na razie nie jest możliwe, ale przecież żyjemy z różnymi infekcjami i przy odpowiednim leczeniu możemy pracować, normalnie funkcjonować. - Chodzi o to, abyśmy podobnie mogli funkcjonować z nowotworami - dodaje.

ŚCO współpracuje z dr Lasotą od 15 lat w zakresie diagnostyki nowotworów podścieliskowych przewodu pokarmowego (guzów tkanek miękkich), czerniaka, raka jelita grubego, guzów płuc i opłucnej. Materiał pobierany w ŚCO jest wysyłany do USA , gdzie jest badany zaawansowanymi metodami biologii molekularnej.

- Laboratorium NCI jest w stanie trzema różnymi sposobami badać tego samego guza, żeby być pewnym co do wyniku - wyjaśnia dr Janusz Kopczyński, kierownik Zakładu Patologii Nowotworów ŚCO.

Jak informuje prof. Stanisław Góźdź, dyrektor ŚCO, dzięki nowoczesnej diagnostyce histopatologicznej i molekularnej oraz wymianie informacji naukowych pomiędzy obydwoma ośrodkami w ubiegłym roku w ŚCO leczono z pomocą terapii celowanych blisko 800 pacjentów. Obecnie wspólnymi badaniami naukowymi pod kątem terapii celowanych mają zostać objęci chorzy z guzami jąder.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH