Nowotwory rzadkie: brakuje ośrodków referencyjnych

Mięsak kości i czerniak to nowotwory, które można wyleczyć - przekonywali eksperci podczas wtorkowej (26 lutego) konferencji "Choroby rzadkie w onkologii: mięsak kości i czerniak" w Warszawie. Warunkiem jest jak najszybsze rozpoznanie i dostęp do ośrodków referencyjnych, które specjalizują się w leczeniu tych schorzeń.

Prof. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków w Centrum Onkologii - Instytucie im. Marii Curie-Skłodowskiej w Warszawie, podkreśla że w wypadku mięsaka, jeżeli pacjent od razu trafia do właściwego ośrodka i ma odpowiednio przeprowadzoną diagnozę, jego szansa na wyleczenia wzrasta - aż o 20-40 proc.

Problemem jest diagnoza
Mięsaki kości są bardzo rzadko występującymi nowotworami. Zachorowalność na to schorzenie wynosi poniżej 6 przypadków na 100 tys., jednak i tak daje to w całej Unii Europejskiej liczbę ponad 3 mln chorych.

 - Wszystkich typów nowotworów rzadkich jest 190. Sto z nich to mięsaki - tłumaczy prof. Rutkowski. - Jednym z nich jest mięsak kościopochodny, diagnozowany głównie w dwóch grupach - u dzieci i młodych dorosłych, przed ukończeniem 30 roku życia, rzadziej u 70- latków. W UE rozpoznawany jest rocznie u około 1200 pacjentów. Problem w tym, że kiedy wystąpią jego pierwsze objawy, chory często leczony jest na inne dolegliwości, jak np. zmiany zwyrodnieniowe - dodaje.

W ocenie specjalistów warunkiem skuteczności procesu terapeutycznego jest wczesne postawienie diagnozy z zastosowaniem biopsji i rozpoznania na poziomie biologii molekularnej, które możliwe jest tylko w ośrodku referencyjnym. Na podstawie wyników testów molekularnych (w tym genetycznych) można dobrać najlepsze leczenie.

 - Ponieważ mięsaki są niezwykle rzadkim schorzeniem, ich leczeniem nie powinny zajmować się przypadkowe ośrodki. Pracujący tam naukowcy nie mają bowiem szansy zdobyć potrzebnego im doświadczenia w leczeniu tych schorzeń - podkreśla prof. Rutkowski.

- Dlatego takie kraje jak Skandynawia, Francja czy Włochy mają tylko po kilka szpitali, które leczą mięsaki. Co więcej, we Francji wprowadzono obowiązkową referencyjność rozpoznawania rzadkich nowotworów kości - dodał.

Podkreślił także, że w takich ośrodkach, jak Centrum Onkologii, lekarze są w stanie wyleczyć w całości około 65-70 proc. chorych. I u większości z nich zachować kończynę. Jeżeli jednak pacjent nie trafi od razu do takiego ośrodka jego szanse spadają o 20 proc.

- Wycięcie nowotworu w przypadkowym ośrodku, bez odpowiedniej diagnostyki - dramatycznie wpływa na wyniki terapii i przeżycie pacjentów - podkreślił onkolog.

Dzieci leczymy lepiej

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH