Nowotwory pierwszą w Polsce przyczyną zgonów przed 65. rokiem życia

Poprawa skuteczności leczenia raka w Polsce staje się wyzwaniem dla całego narodu - alarmuje Polskie Towarzystwo Onkologiczne.

Liczba chorych stale rośnie. Według najnowszych dostępnych danych Krajowego Rejestru Nowotworów, w 2009 r. na choroby nowotworowe zachorowało 159 tys. osób, a zmarło 93 tys. chorych. W tym samym roku 320 tys. osób żyło z rozpoznaną wcześniej chorobą. W 2025 r. liczba wykrytych w ciągu roku nowych przypadków raka wzrośnie do 180 tys. Jednocześnie z chorobą będzie żyło już 600 tys. Polaków.

PTO zwraca uwagę, że wyniki leczenia nowotworów w Polsce są gorsze niż w krajach Europy Zachodniej. Wskazują na to badania Eurocare IV obejmujące 23 kraje europejskie oraz dane z KRN. Wynika z nich, że w Europie średnio uzyskuje się tzw. pięcioletnie wyleczenia u 48,3 proc. chorych na raka. W Polsce jest to możliwe u 38,4 proc. pacjentów.

Pocieszające jest jedynie to, że polskie dane nie są już aktualne, gdyż dotyczą osób, u których wykryto chorobę w latach 2000-2002 (takie były u nas dostępne gdy powstawał raport). PTO wylicza, że gdyby w naszym kraju nowotwory były leczone na średnim poziomie europejskim, co roku można byłoby dodatkowo uratować życie 20 tys. Polaków.

Towarzystwo powołuje się również na tzw. śmiertelność populacyjną, będącą miernikiem skuteczności systemów opieki zdrowotnej. Wskaźnik ten to stosunek liczby zgonów z powodu nowotworów do liczby nowych zachorowań w danym roku. Im jest on niższy, tym lepiej. Z danych z lat 1990-2008 wynika, że wskaźnik ten był zawsze najniższy w Szwecji, Finlandii i Danii. Polska jest na przedostatnim miejscu zaraz za Rumunią.

Według Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, za mało przeznaczamy na leczenie onkologiczne. W przeliczeniu na jedną osobę wydatki nie przekraczają 41 euro, podczas gdy średnia europejska to 148 euro. Na leczenie onkologiczne wydajemy zatem jedynie 28 proc. średnich wydatków europejskich, tymczasem nasze PKB to 64 proc. średniego PKB w Unii Europejskiej.

Zbyt mało przeznaczamy również na leki onkologiczne. W 2009 r. największe ich zużycie było we Francji, Szwajcarii i Austrii, a najniższe Polsce, Czechach i Wielkiej Brytanii. Z danych IMS z 2011 r. wynika, że wykorzystanie niektórych leków onkologicznych w kraju stanowi jedynie 2-3 proc. średniego zużycia europejskiego. Zastosowanie innych farmaceutyków przeciwnowotworowych jest większe, ale na ogół nie przekracza 60 proc. średniego zużycia w UE. Lepsze wykorzystanie leków, szczególnie tych najnowszej generacji, wpływa na skuteczność leczenia.

Zbyt długi jest u nas czas oczekiwania na leczenie po rozpoznaniu nowotworu. Z danych OECD z 2011 r. wynika, że w przypadku raka piersi w Polsce trzeba czekać na terapię od 3 do 12 tygodni. W Niemczech czeka się 7 dni, w Szwecji - 19 dni, a na Słowacji - od 7 do 21 dni.

PTO uważa, że onkologia powinna być priorytetem w polityce zdrowotnej państwa. Powołuje się na badania opinii publicznej. Sondaż IPSOS przeprowadzony w lutym 2012 r. wykazał, że aż 70 proc. ankietowanych opowiada się za tym, by leczenie nowotworów stało się najważniejszym celem polskiej opieki zdrowotnej. Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH