Niedobór patomorfologów wąskim gardłem w onkologii

Niedobór patomorfologów wąskim gardłem w polskiej onkologii - mówi profesor Jacek Jassem, wiceprzewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego. To może oznaczać, że wprowadzenie pakietu onkologiczno-kolejkowego nie odniesie pożądanego skutku.

Stosowne ustawy przyjęły Sejm i Senat i nowe prawo czeka na podpis prezydenta. Kolejki do specjalistów mają się zmniejszyć, sprawniejsze ma być leczenie onkologiczne.

Profesor Jacek Jassem podkreśla, że pierwszą potrzebą było zniesienie limitów w onkologii, ale to nie wystarczy. Tłumaczy, że trzeba "udrożnić" system, ale wcześniej należy rozpoznać tzw. wąskie gardła, czyli zjawiska wydłużające procedury onkologiczne. Są nimi, przede wszystkim, niedobór patomorfologów i radiodiagnostów. - Tego sama ustawa nie zmieni - mówi profesor Jassem. 

Także doc. Andrzej Wojnar, dolnośląski konsultant wojewódzki ds. patomorfologii, zaznacza, że patomorfologów jest stanowczo za mało, aby móc przyśpieszyć ich pracę, a takie przyśpieszenie zakłada tzw. pakiet kolejkowy. - W całej Polsce przy mikroskopach pracuje zaledwie ok. 400 patomorfologów, przy czym część z nich to osoby na emeryturze, wykonujące zawód cząstkowo - wyjaśnia w rozmowie z rynkiemzdrowia.pl doc. Wojnar.

Zaznacza też, że do tej pory ta liczba czynnych zawodowo patomorfologów dawała sobie radę i dotrzymywała norm czasowych. Jednak trzeba pamiętać, że pracowali korzystając z 5-godzinnego dnia pracy. Dzięki temu zatrudniali się na dwóch etatach, biorąc dyżury w gabinetach prywatnych.

Dr Jadwiga Małdyk, mazowiecki konsultant wojewódzki ds. patomorfologii, dodaje, że koniecznie trzeba podnieść prestiż tego zawodu, aby zachęcić młodych ludzi do wyboru tej specjalności. Bez tego liczba specjalistów się nie zwiększy, a to podstawa, aby patomorfologia nabrała rozpędu.

Wielu młodych ludzi nie widzi dla siebie przyszłości po tej specjalizacji, ponieważ specjalność ta jest od wielu lat niedoceniana. Tymczasem jest to bardzo trudna profesja, która wymaga wiele nauki. Aby osiągnąć pełną samodzielność zawodową, zwłaszcza w specjalistycznej dziedzinie, trzeba uczyć się ok. 10 lat. To trudna decyzja dla młodych zwłaszcza, że za tą ciężką pracą nie idą gratyfikacje finansowe - zaznacza dr Małdyk.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH