MZ analizuje możliwość wprowadzenia nowej metody cytologii Wprowadzenie innej metody badań cytologicznych, nakierowanych na wykrywanie raka szyjki macicy, postuluje Polskie Towarzystwo Patologów. Fot. archiwum

Ministerstwo Zdrowia analizuje możliwość zmiany metody badań cytologicznych - powiedziała PAP wiceminister zdrowia Katarzyna Głowala. Nowa metoda - cytologia na podłożu płynnym - wg Polskiego Towarzystwa Patologów jest dokładniejsza, co może zmniejszyć zachorowania na raka szyjki macicy.

Wprowadzenie innej metody badań cytologicznych, nakierowanych na wykrywanie raka szyjki macicy, postuluje Polskie Towarzystwo Patologów. Wniosek do ministerstwa przekazało jeszcze w 2016 r.

- Jesteśmy na etapie analizy z Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji tej drugiej metody, natomiast przymierzamy się też do modyfikacji programu nowotworowego i prowadzenia pilotażu właśnie w zakresie badań cytologicznych - powiedziała w rozmowie z PAP wiceminister Głowala.

Badanie cytologiczne metodą konwencjonalną, obecnie stosowaną w Populacyjnym Programie Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy, polega na zebraniu specjalną szczoteczką wymazu z tarczy szyjki macicy i ze strefy przejściowej, przeniesieniu tak pobranego materiału na suche szkiełko i poddanie go, po barwieniu, ocenie mikroskopowej.

"Zaletą tej metody jest prostota i niskie koszty wykonania, wadą - niska czułość, którą szacuje się na poziomie 50-60 proc. oraz stosunkowo duży odsetek rozmazów złej jakości" - czytamy w piśmie PTP podpisanym przez jego prezesa prof. Andrzeja Marszałka. Jeśli pobrany materiał jest złej jakości, potrzebne jest ponowne jego pobranie.

Patolodzy wskazują, że można wprowadzić jako standard inną metodę - cytologię na podłożu płynnym. Jeśli chodzi o procedurę, różnica polega na tym, że pobrany materiał przenoszony jest nie na szkiełko, lecz na podłoże płynne; w laboratorium jest poddawany obróbce i dopiero wtedy badany pod mikroskopem.

Dzięki nowej metodzie uzyskane do badania preparaty są pozbawione niepożądanych elementów i zanieczyszczeń powstających m.in. wskutek wysuszenia w metodzie konwencjonalnej. Jedną z zalet jest także to, że raz pobrany materiał można wykorzystać w razie wykrycia nieprawidłowości do dalszych badań, np. żeby sprawdzić, czy zawiera onkogenne szczepy wirusa HPV odpowiedzialnego za powstawanie raka szyjki macicy, bez konieczności kolejnego wezwania kobiety na badanie.

Cytologia na podłożu płynnym jest droższa od konwencjonalnej; PTP szacuje, że zastosowanie jej w odniesieniu do 20 proc. przeprowadzanych w ramach skriningu populacyjnego badań cytologicznych oznaczałby koszt ok. 4,5 mln zł. Zdaniem Towarzystwa, w wyniku jej stosowania polepszy się jakość badań, "pozwalając na wcześniejsze wykrycie zmian przednowotworowych, co w konsekwencji może zmniejszyć zachorowalność na raka szyjki macicy".

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH