Lublin: wyleczeni z nowotworów dodają otuchy innym

Dawni pacjenci Kliniki Hematologii Onkologii i Transplantologii z Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie spotkali się w sobotę (9 lutego) w Lublinie.

II Spotkanie Dzieci Wyleczonych z Chorób Nowotworowych zgromadziło kilkaset osób. Byli pacjenci tutejszego szpitala klinicznego chcą dodać sił dzieciom, które teraz walczą z rakiem. - Wysłaliśmy około tysiąca zaproszeń, przyjazd potwierdziło około 700 osób. Są to osoby z całego makroregionu - powiedziała jedna z organizatorek spotkania, lekarka Teresa Odój.

Pierwsze takie spotkanie odbyło się w Lublinie siedem lat temu, przyjechało wówczas około 250 dzieci wyleczonych z nowotworów. - To był taki pomysł, żeby dać nam lekarzom nowe siły do pracy, a dzieciom, które właśnie leżą w szpitalu, pokazać, jak będzie za chwilę wyglądało ich życie, że to będzie normalne życie - dodała.

Dla Katarzyny Różańskiej, mamy wyleczonego Kacpra, świadomość, że jest tak dużo wyleczonych dzieci bardzo pomagała w walce chorobą syna. - Na tablicy informacyjnej w szpitalu widzieliśmy zdjęcie z pierwszego zajazdu dzieci wyleczonych. To nam dawało wiarę w to, że nasz synek też kiedyś będzie na takim zdjęciu. I spełniło się, teraz tu jesteśmy - powiedziała dziennikarzom.

- Muszą być takie spotkania. To jest wielka nadzieja dla tych dzieci, które teraz są w szpitalu. Oni teraz przechodzą przez to, co już za nami - dodała.

Kierownik lubelskiej Kliniki Hematologii Onkologii i Transplantologii Dziecięcej prof. Jerzy Kowalczyk powiedział, że w ciągu 20 lat istnienia kliniki rozpoznano nowotwór złośliwy u około 1200 pacjentów, zanotowano w tym czasie ponad 60 tys. hospitalizacji.

Prof. Kowalczyk podkreślił, że w ciągu tych 20 lat nastąpił znaczny postęp w medycynie i bardzo poprawiły się warunki leczenia w szpitalu. - Wykorzystujemy wszystkie możliwości, które daje współczesna medycyna m.in. w precyzyjnym diagnozowaniu i ustalaniu typu leczenia nowotworu. To przełożyło się natychmiast na wyniki. W tej chwili z wielu nowotworów możemy wyleczyć ponad 80 proc. dzieci, a z niektórych ponad 90 proc." - powiedział.

Dla prof. Kowalczyka spotkania z wyleczonymi pacjentami są wzruszające. - Na co dzień koncentrujemy się na tym, żeby walczyć o każde dziecko. Często zapominamy o tym, co już się udało. Kiedy się spotykamy z naszymi byłymi pacjentami, dziećmi wyleczonymi, często już dorosłymi i mającymi własne rodziny, to czujemy wzruszenie, ogromną radość i satysfakcję - zaznaczył.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH