Lekarze: szczepienia ważnym filarem walki z rakiem szyjki macicy

Szczepienie nastoletnich dziewcząt przeciw wirusowi HPV, który powoduje raka szyjki macicy, jest jednym z trzech filarów w walce z tym nowotworem - przypominają lekarze na zakończenie Europejskiego Tygodnia Profilaktyki Raka Szyjki Macicy.

W tym roku jest on obchodzony w dniach 22-27 stycznia.

Oprócz szczepień, do najważniejszych elementów profilaktyki tego raka eksperci zaliczają: edukację społeczną oraz regularne zgłaszanie się kobiet na przesiewowe badania cytologiczne.

Jak przypomina prof. Teresa Jackowska, kierownik Kliniki Pediatrii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego (CMKP) w Warszawie, czynniki zakaźne są odpowiedzialne niemal za 30 proc. przypadków zachorowań na nowotwory złośliwe.

Jednym z nich jest przenoszony drogą płciową wirus brodawczaka ludzkiego (HPV), którym w ciągu życia zakaża się co najmniej 50 proc. populacji aktywnej seksualnie. Wywołuje on raka szyjki macicy, na którego w Polsce co roku umiera ponad 1700 kobiet (4-5 dziennie).

Choć istnieje co najmniej 118 tzw. serotypów wirusa HPV, to dwa z nich określane jako serotypy wysokiego ryzyka - HPV16 i HPV18 - odpowiadają łącznie za ok. 70 proc. przypadków raka szyjki.

Ochronę przeciw nim zapewniają dwie dostępne na rynku szczepionki. Jedna z nich chroni dodatkowo przez infekcją serotypami HPV6 i HPV11, które są przyczyną brodawek (tzw. kłykcin kończystych) na narządach płciowych. Druga z kolei powoduje tzw. odporność krzyżową przeciwko innemu rakotwórczemu serotypowi - HPV45.

Do czynników, które zwiększają ryzyko raka szyjki zalicza się dużą liczbę partnerów seksualnych oraz palenie papierosów.

- Co ważne, przebycie zakażenia HPV nie chroni przed kolejną infekcją. Tylko 50 proc. osób zakażonych wirusem wytwarza przeciw niemu przeciwciała, ale ich poziom jest i tak za niski, by chronić przed ponownym zakażeniem - podkreśla prof. Jackowska. Po szczepieniu poziom przeciwciał jest znacznie wyższy niż po zakażeniu naturalnym.

Jak zaznacza pediatra, obie szczepionki można stosować od 9. roku życia i nie ma górnej granicy wieku, do którego można je podawać. Dowody wskazują jednak, że najlepsze efekty można osiągnąć, gdy wykonuje się je u dziewcząt, które nie ukończyły 18 lat i nie rozpoczęły współżycia płciowego.

Gdy szczepi się nastolatki przed inicjacją seksualną (a w związku z tym niezakażone HPV) skuteczność szczepionek w zapobieganiu zmianom przedrakowym w szyjce przekracza 90 proc. - Jeśli szczepi się kobiety, które już rozpoczęły życie płciowe i mogły przebyć zakażenie skuteczność szczepień spada do 52-61 proc. - tłumaczy prof. Jackowska.

- Polskie Towarzystwo Pediatryczne rekomenduje, by przeciw HPV szczepić dziewczynki w wieku 11-12 lat - powiedziała prof. Alicja Chybicka, prezes PTP. Z badań wynika bowiem, że wiek inicjacji seksualnej w Polsce obniża się. Ponadto, u dziewcząt szczepionych w tym wieku uzyskuje się wyższy poziom przeciwciał niż u szczepionych później.

Pediatra podkreśla zarazem, że szczepienie nie zwalnia kobiet przed wykonywaniem badań cytologicznych. Rakotwórcze serotypy HPV, których nie ma w szczepionkach mogą również, choć rzadziej, przyczyniać się rozwoju raka szyjki.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH