Immunoterapia - wielka nadzieja onkologii Fot. Archiwum

Immunoterapia jest jedyną strategią leczenia systemowego, która pozwala nam  mieć nadzieję, że chorzy, którzy przeżywają 2-3 lata, będą żyli 10-15 lat - mówi prof. Piotr Wysocki, kierownik Kliniki Onkologii Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

Zauważono, że u chorych po przeszczepie narządów, którzy przyjmowali leki immunosupresyjne, wyciszające układ odpornościowy, ryzyko chorób nowotworowych rośnie ok. 7-krotnie, a w przypadku nowotworów głowy i szyi aż ok. 20-krotnie. Zaobserwowano także, że dwa nowotwory, czerniak i rak nerki, są zależne od układu immunologicznego (układ odpornościowy może się aktywować i eliminować komórki tych nowotworów). Z tego powodu immunoterapia była latami ukierunkowana na raka nerki.

Jej historia rozpoczęła się w USA w 1914 r. Początkowo podawano chorym pod skórę żywe kolonie bakterii w celu wywołania stanu zapalnego. Zakładano, że aktywowany w ten sposób układ immunologiczny zacznie zwalczać raka. Czasem się udawało, ale ryzyko działań niepożądanych było jednak ogromne (nie znano jeszcze antybiotyków).

Koniec XX wieku był z kolei dekadą cytokin. Udało się wówczas stwierdzić, że bakterie powodują powstanie w organizmie różnych czynników immunostymulujących, cytokin, aktywujących układ odpornościowy. Następnie zaczęto stosować cytokiny u chorych, już bez ryzyka zgonu z powodu zakażeń. U 2-3 proc. pacjentów z zaawansowanym procesem nowotworowym obserwowano całkowite remisje, ale jednocześnie 100 proc. chorych obciążonych było bardzo dużą toksycznością tego leczenia. Nie weszło ono zatem do naszego zasobu leków.

Ostanie 20 lat upłynęło na poznawaniu sposobów aktywowania układu odpornościowego i rozpoznawania przez ten układ komórek nowotworowych. Okazało się, że każda taka komórka zawiera w sobie "wizytówki" - białka, które mogą być rozpoznane jako obce i przeciwko którym układ immunologiczny będzie się aktywował. Zauważono, że układ odpornościowy musi uzyskać w celu aktywacji także inne sygnały. Zaobserwowano, że może się on wyciszać lub aktywować poprzez interakcję pomiędzy komórkami. Udało się przy tym zdefiniować wiele różnych receptorów, które odpowiadają albo za aktywację albo za wyciszenie.

Stwierdzono też, że istnieje kilka białek, którym trzeba się dokładnie przyjrzeć, ponieważ podejrzewano, że to z ich powodu działanie układu odpornościowego przeciwko komórkom nowotworowym nie jest takie, jakiego oczekiwano.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH