Immunoterapia w raku płuca: jesteśmy na początku drogi Prof. Maciej Krzakowski Fot. PTWP

Nowe formy immunoterapii stanowią niewątpliwą wartość. W tym roku po raz pierwszy - najpierw podczas konferencji ASCO, potem na europejskim kongresie onkologicznym w Wiedniu - przedstawiono wyniki badań, które potwierdzają możliwość uzyskania korzyści  po zastosowaniu immunoterapii w leczeniu drugiej linii chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca.

- W wymienionym wskazaniu kilka leków z grupy immunoterapeutyków wykazało swoją wyższość w porównaniu do tradycyjnej chemioterapii - ocenia prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej.

W naszej populacji u ok. 10 proc. chorych z rozpoznaniem niedrobnokomórkowego raka płuca występuje mutacja genu EGFR.

- U tych chorych dużo lepszym rozwiązaniem terapeutycznym niż chemioterapia są inhibitory kinaz tyrozynowych. Pozostali chorzy to kandydaci do tradycyjnej chemioterapii. Jednak jestem przekonany, że z czasem u części pacjentów metody immunoterapii będą zastępować chemioterapię. Podstawowym warunkiem jest jednak określenie podgrup chorych, którzy są prawdziwymi beneficjentami tego leczenia. Immunoterapia w raku płuca ma charakter terapii personalizowanej - z pewnością są podgrupy, które nie odnoszą z immunoterapii korzyści, ale są też tacy, dla których jest to najlepsza opcja - dodaje profesor.

Czym jest immunoterapia
- Immunoterapia - w skrócie - polega na zmodyfikowaniu odpowiedzi immunologicznej organizmu tak, by sam mógł bronić się przeciwko komórkom nowotworowym - wskazuje dr Marta Skoczek z oddziału onkologicznego Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II w Krakowie.

Ta stymulacja może oznaczać blokowanie mechanizmów odporności, modyfikowanie i odbudowywanie tych mechanizmów albo ich pobudzanie.

Podanie odpowiednich leków blokuje działanie mechanizmów negatywnie wpływających na przeciwnowotworowe działanie cytotoksycznych limfocytów T. Limfocyty T są jednym z najważniejszych elementów oddziaływania w obronie układu odporności. Wykazują działanie przeciwnowotworowe dzięki zdolności do rozpoznawania i eliminowania antygenów nowotworowych. Zdarza się jednak, że ich działanie może być hamowane przez szereg regulatorów.

- Przykładowo w raku płuca aktywność limfocytów T przeciwko komórkom nowotworowym może być hamowana przez receptor PD-1 (występuje na powierzchni limfocytów) oraz ligand (PD-L1) obecny w nadmiarze na powierzchni komórek nowotworowych. Odpowiedni lek - inhibitor punktu kontrolnego PD-1, potrafi zablokować ten receptor, co umożliwia działanie cytotoksyczne limfocytów T - wyjaśnia prof. Krzakowski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH