Hematoonkologia: niezbędne są terapie o nowych mechanizmach działania Prof. Krzysztof Giannopoulos; FOT. PTWP

4 lutego po raz osiemnasty obchodzony będzie światowy Dzień Walki z Rakiem. Ostatnie ćwierćwiecze przyniosło w onkologii i hematoonkologii najbardziej przełomowe zmiany, dzięki którym rak z choroby śmiertelnej stał się w wielu przypadkach chorobą przewlekłą - przypominają specjaliści.

Z drugiej jednak strony, w tym samym czasie, liczba zachorowań na nowotwory układu krwiotwórczego i chłonnego wzrosła ponad dwukrotnie.

- W przypadku nowotworów krwi, nie można mówić o profilaktyce, bo w większości przypadków nie określono przyczyny powstania choroby i należy ją traktować jako zdarzenie przypadkowe - mówi prof. Krzysztof Giannopoulos, kierownik Zakładu Hematoonkologii Doświadczalnej na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie.

- Niespecyficzne objawy kliniczne na początku choroby sprawiają, że nowotwory hematologiczne często mylone są z przeziębieniem czy oznakami starzenia się organizmu - tłumaczy specjalista. - Warto podkreślić, iż nowotwory hematologiczne to „choroby niezawinione”, dotykające również osoby dbające o zdrowie, unikające używek czy innych ryzykownych zachowań zdrowotnych - dodaje.

Prof. Giannopoulos zwraca uwagę, że podejrzenie choroby hematologicznej najczęściej stwierdza lekarz rodzinny. Samo rozpoznanie jest najczęściej stawiane przez hematologa, na podstawie badania szpiku lub krwi oraz wyniku badania histopatologicznego. Te ostatnie, coraz częściej uzupełniane są wynikami badań genetycznych.

Ważna jest jednak prawidłowa interpretacja podstawowych badań, takich jak morfologia czy analiza moczu, już na etapie stawiania podejrzenia choroby i odpowiednia kwalifikacja do konsultacji hematologicznej.

Poza trudnością w zdiagnozowaniu nowotworów krwi, wyzwanie stanowi również sposób ich leczenia - w odróżnieniu od pozostałych chorób onkologicznych, mogą one być leczone głownie farmakologicznie.

- Sukces terapeutyczny zależy przede wszystkim od nauki i postępu medycyny. Nowe leki działają bezpośrednio na konkretne typy komórek nowotworowych - tłumaczy profesor Giannopoulos.

- Nowością w leczeniu są leki modyfikujące układ odporności. Mechanizm ich działania polega przede wszystkim na hamowaniu określonych sygnałów biologicznych odpowiedzialnych za proliferację komórek nowotworowych - wyjaśnia.

Na przykład dla chorych z opornym szpiczakiem plazmocytowym istnieje kilka opcji terapeutycznych, które wyczerpują się w miarę uodporniania się nowotworu na kolejne leki. Dlatego potrzebne są terapie o nowym mechanizmie leczenia. Także wcześniej, w przypadkach opornych na leczenie lub później - u pozostałych chorych, polski hematolog zderza się z brakiem dostępności do skutecznego leczenia.

- Terapia chorych na szpiczaka plazmocytowego składa się z wielu linii leczenia i tylko od dostępności do jak największej liczby skutecznych leków działających w różnych mechanizmach, zależy jej całościowa efektywność, czyli wydłużenie przeżycia - dodaje profesor.

- Ważne jest zapewnienie dostępu do nowych terapii, zarówno w odniesieniu do finansowania funkcjonujących programów lekowych, jak również do szybszego podejmowania decyzji refundacyjnych przez Ministerstwo Zdrowia - podsumowuje prof. Giannopoulos.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH