Eksperci: polscy pacjenci nie mogą korzystać w pełni z rewolucji w leczeniu szpiczaka Fot. archiwum

Dla zwiększenia skuteczności leczenia pacjentów cierpiących z powodu zaawansowanego i nawrotowego szpiczaka plazmocytowego potrzebujemy trzech nowych leków, które wciąż nie są w Polsce refundowane - ocenili eksperci podczas spotkania z dziennikarzami w piątek (13 kwietnia) w Warszawie.

Kierownik Oddziału Hematologicznego Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej prof. Krzysztof Giannopoulos wyjaśnił, że chodzi o pomalidomid, carfilzomib oraz daratumumab. Leki te od kilku lat są zarejestrowane w Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych, gdzie są stosowane w wielu skojarzeniach terapeutycznych przydatnych u chorych, u których doszło do nawrotu szpiczaka.

- To nowa grupa leków, każda o innym mechanizmie działania - podkreślił specjalista. W naszym kraju nie są dla chorych dostępne, ponieważ nie zostały jeszcze wprowadzone na listę leków refundowanych.

Konsultant krajowy w dziedzinie hematologii prof. Wiesław Jędrzejczak powiedział, że wszystkie trzy leki (pomalidomid, carfilzomib oraz daratumumab - przyp. PAP) są w procesie negocjacyjnym, każdy z nich na innym etapie. - Najbardziej zawansowane negocjacje prowadzone są w odniesieniu do pomalidomidu - dodał.

Podkreślił przy tym, że wszystkie trzy leki dotyczą innej podgrupy chorych z nawrotowym szpiczakiem. - To są chorzy najbardziej poszkodowani przez los (ze względu na przebieg choroby - przyp. PAP), najbardziej zagrożeni zgonem, wobec których jesteśmy najbardziej zobowiązani - przekonywał.

Eksperci podkreślili, że nie można powiedzieć, który z tych trzech leków powinien być refundowany w pierwszej kolejności. - Wszystkie są nam potrzebne ze względu na inny sposób działania każdego z nich - powiedział prof. Giannopoulos. Dzięki temu łatwiej dobrać je do poszczególnych chorych z zaawansowanych szpiczakiem, u których doszło do nawrotu choroby.

Pacjenci z nawrotowym szpiczakiem są najtrudniejszą grupą chorych. Aby uzyskać u nich kolejną remisję choroby (jej cofnięcie się) - tłumaczyli eksperci - konieczne jest przełamanie jej oporności. Do tego niezbędne są leki o odmiennym mechanizmie działania, stosowane w skojarzeniu z innymi preparatami, takimi jak lenalidomid, bortezomib i deksametazon.

Prof. Giannopoulos powiedział w rozmowie z PAP, że nie można tych leków porównywać ze sobą pod względem skuteczności działania. - To nie są leki konkurujące ze sobą, dlatego nie można mówić o przewadze jednego nad drugim - wyjaśnił. - Poza tym - dodał - nie ma badań klinicznych porównujących je ze sobą i takich badań nie będzie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH