Eksperci: nie zwlekać z leczeniem chorych z tzw. tlącym się szpiczakiem Markery chorób nowotworowych. Fot. mat. prasowe IChF PAN

Nie należy zwlekać z leczeniem chorych z tzw. tlącym się szpiczakiem i z wysokim ryzykiem pełnego rozwinięcia się tej groźnej choroby - powiedziała w czwartek (13 października) na konferencji hematologów w Nowym Jorku dr Maria-Victoria Mateos z Salamanki w Hiszpanii.

Szpiczak mnogi jest jedną z najczęstszych chorób układu krwiotwórczego. Według Fundacji Carita Żyć ze Szpiczakiem, w Polsce co roku wykrywa się go u około 1500 osób. Oprócz nich jest jednak grupa pacjentów, u których nie ma jeszcze pełnych jej objawów klinicznych. Takie przypadki nazywa się "tlącym się" szpiczakiem.

Dr Mateos przyznała, że bezobjawowy szpiczak może nigdy się nie rozwinąć, tym bardziej że choroba ta występuje głównie u ludzi starszych, po 65. roku życia. Jeśli nawet zostanie ona wykryta, to wielu pacjentów z tą jej postacią umrze z zupełnie innego powodu, np. zawału serca lub udaru. Schorzenie to może pozostawać w zawieszeniu nawet przez 10 lat i dłużej.

Jest jednak grupa chorych z dużym ryzykiem rozwinięcia się szpiczaka w najbliższych 2 latach, których można zidentyfikować. - Wskazuje na to zwiększona proliferacja plazmocytów (rozmnażanie się nieprawidłowych komórek szpiczakowych - PAP) oraz parametry biochemiczne - powiedziała de Mateos. - Pracujemy nad tym, żeby to doprecyzować.

Do niedawna tacy pacjenci byli głównie monitorowani, by wychwycić moment progresji choroby i rozpocząć leczenie. Coraz częściej jednak rozważana jest terapia wyprzedzająca, którą można zastosować jeszcze przed pełnym rozwinięciem się szpiczaka. Przypomina to leczenie wielu guzów złośliwych, w przypadku których leczenie daje najlepsze efekty, kiedy rozpocznie się je przed pojawieniem się pierwszych objawów.

- Jesteśmy na takim etapie badań nad tlącym się szpiczakiem, że można już powiedzieć, że nieetyczne jest, gdy pacjentom z wysokim ryzykiem rozwoju szpiczaka bezobjawowego nie zaproponuje się leczenia - podkreśliła dr Mateos.

Z badań przedstawionych na konferencji wynika, że u takich osób wcześnie rozpoczęte leczenie może opóźnić progresję choroby oraz wydłużyć im życie.

Wysiłki hematologów skupiają się na tym, żeby ustalić, jakie wyniki badań biochemicznych oraz diagnostycznych najlepiej pozwalają określić grupę chorych z bezobjawowym szpiczakiem, którym należy zaproponować leczenie. Wykorzystuje się do tego zarówno specjalistyczne badania komórek krwi, jak i badania obrazowe (PET w połączeniu z tomografem komputerowym).

Dr Mateos przyznała, że trzeba również ustalić jak najlepiej leczyć chorych z tlącym się szpiczakiem. Do wyboru jest jednak wiele różnego typu leków, które są ze sobą kojarzone i można je wykorzystywać na różnych etapach choroby.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH