Eksperci: nasi chorzy mają dostęp do 50-60 proc. nowych leków onkologicznych Co druga osoba cierpiąca na chłoniaka jest po 65. roku życia Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Chorzy w naszym kraju mają dostęp do 50-60 proc. nowoczesnych leków onkologicznych zarejestrowanych w Unii Europejskiej - powiedział w środę w Warszawie podczas debaty na temat opornych na leczenie chłoniaków prezes Polskiej Unii Onkologii Janusz Meder.

Specjalista podkreślił, że w ostatnich 2 latach zwiększyła się w naszym kraju dostępność do nowoczesnych terapii dzięki większej refundacji z budżetu. Bez refundacji leczenie nowymi lekami nie jest możliwe, ponieważ są one bardzo kosztowne i zdecydowanej większości pacjentów nie stać na opłacanie ich z własnej kieszeni.

Zdaniem dr Medera, nowe leki onkologiczne potrzebne są zarówno w pierwszych, jak i kolejnych liniach leczenia, kiedy choroba ma agresywny przebieg i mimo zastosowanej terapii nawraca. - Uzyskujemy coraz dłuższe przeżycia chorych i coraz więcej z nich kwalifikuje się do kolejnych etapów leczenia i tzw. terapii pomostowych, po której można zastosować przeszczep komórek krwiotwórczych - podkreślił specjalista.

Eksperci podczas debaty "Aktywne chłoniaki nawracające - terapia jedynej szansy" wskazywali, że przykładem takiej sytuacji jest chłoniak nieziarniczy z komórek B (DLBCL), na który przypada aż 80 proc. różnych odmian chłoniaków agresywnych i nawracających. Taką postać tej trudnej do leczenia choroby ma 30-35 proc. pacjentów z DLBCL. U pozostałych 65-70 proc. chorych udaje się chorobę opanować i uzyskuje się długotrwałe wyleczenia.

Konsultant krajowy w dziedzinie hematologii prof. Wiesław Jędrzejczak zaznaczył, że w przypadku opornych na terapię, nawrotowych chłoniaków - w kolejnej, trzeciej i czwartej linii leczenia trzeba użyć leków o innych mechanizmach działania. - Dzięki nim można przełamać oporność choroby i przedłużyć choremu życie, tym bardziej, że nowe leki są często mniej toksyczne i bezpieczniejsze - dodał.

Prof. Wojciech Jurczak z Katedry Hematologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum podkreślił, że w hematologii dąży się do tego, żeby chory żył tak długo, jak to możliwe - i żeby umarł z chłoniakiem, a nie na chłoniaka.

Kierownik Poradni Psychoonkologii Centrum Onkologii w Warszawie dr Mariola Kosowicz zwróciła uwagę, że w najtrudniejszej sytuacji są chorzy w starszym wieku, którzy mają poczucie wykluczenia, ponieważ wydaje się im, że są za starzy na to, żeby warto było u nich stosować najnowsze metody leczenia.

Z danych przedstawionych podczas debaty wynika, że co druga osoba cierpiąca na chłoniaka jest po 65. roku życia.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH