Eksperci: chorzy na raka nerki potrzebują szerszego dostępu do leczenia Prof. Piotr Wysocki, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej; FOT. PTWP

Jeszcze kilkanaście lat temu późne wykrycie nowotworu nerki oznaczało niewielkie szanse na przeżycie najbliższych 5 lat. Sytuacja chorych poprawiła się wraz z pojawieniem się nowych terapii, które, jak zaznaczają eksperci, są skuteczniejsze od poprzednio stosowanych leków. W Polsce wciąż jednak brakuje do nich dostępu.

Wcześnie wykryty rak nerki jest jednym z lepiej rokujących nowotworów. W ostatnich latach sytuacja chorych znacząco się poprawiła, między innymi dzięki upowszechnieniu badań USG, które umożliwiają wczesne wykrycie nowotworu. Otwiera to drogę do leczenia chirurgicznego, które dla wielu pacjentów oznacza szansę na całkowite wyleczenie.

- Istotną rolę w skutecznym leczeniu raka nerki odgrywa koordynacja opieki, pacjent z podejrzeniem lub rozpoznaniem nowotworu nerki powinien trafić do specjalistycznej kliniki zajmującego się nowotworami uroonkologicznymi, gdzie będzie miał określony plan leczenia - mówi Beata Ambroziewicz, prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie.

- Leczenie większości nowotworów nerki zaczyna się od usunięcia guza pierwotnego drogą operacji. Nawet jeśli nowotwór zdążył już dać przerzuty, nefrektomia częściowa lub całkowita jest nadal korzystna, ponieważ wtedy pacjenci lepiej reagują na leczenie. Z tego względu tak ważna jest dobra współpraca urologów i onkologów, do których trafiają chorzy - zaznacza prezes Ambroziewicz.

W Polsce rak nerki rozpoznawany jest u ok. 4,5 tys. osób rocznie i stanowi obecnie szósty najczęściej występujący nowotwór wśród mężczyzn. Ponad połowa pacjentów z tym rozpoznaniem umiera, w wielu przypadkach przedwcześnie. Może się to zmienić dzięki lepszej dostępności do innowacyjnych terapii.

- Rak nerki to podstępny nowotwór, rozwija się w ukryciu, niemal bezobjawowo, dlatego chorobę często rozpoznaje się w stadium, w którym doszło już do przerzutów. Od dekady pojawiają się jednak nowe leki, które istotnie przedłużają życie chorych z rozpoznaniem raka nerkowokomórkowego - informuje prof. Piotr Wysocki,  kierownik Katedry i Kliniki Onkologii UJ CM, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej.

- Niestety, w Polsce najnowsze z nich nie są refundowane, podczas gdy w większości krajów Europy czy w Stanach Zjednoczonych są już one standardowo stosowane w leczeniu chorych z rozpoznaniem raka nerki - podkreśla prof. Wysocki.

Jak zauważa dr Jakub Żołnierek z Centrum Onkologii Instytutu im. Marii Skłodowskiej - Curie w Warszawie, jeszcze niedawno możliwości leczenia chorych były niewielkie, a średni czas przeżycia nie przekraczał roku.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH