Dokąd zmierzasz onkologio

W październiku odbył się Europejski Kongres Onkologiczny, na którym były prezentowane najnowsze dane dotyczące wyników leczenia nowotworów: jesteśmy na poziomie Rumunii. Według diagnozy PTO wynika to nie tylko z niedoboru środków, ale również z pewnych strategicznych błędów, które popełniono w organizacji polskiej onkologii - uważa prof. Jacek Jassem, kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.

Ten pogląd profesor wyraził podczas sesji „Dokąd zmierzasz onkologio?” odbywającej się w ramach IX Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 22-23 października). W jego ocenie brakuje całościowej strategii i koordynacji postępowania, szwankuje także profilaktyka pierwotna i wtórna.

- Nie stosujemy nowoczesnego zarządzania opartego na wiedzy: w ogóle nie uwzględniamy czynników ekonomicznych i efektywności działania. Onkologia jest bardzo ekstensywna: stać nas na niepotrzebne hospitalizowanie tysięcy chorych, a jednocześnie nie ma pieniędzy na innowacyjne technologie diagnostyczne i terapeutyczne, a chorzy czekają w kolejce na podstawowe badania - przypomniał prof. Jassem.

Spór o Narodowy Instytut Raka
Szansą na pojawienie się dopracowanej strategii zwalczania chorób nowotworowych ma być powstanie Narodowego Instytutu Raka. Tu jednak koncepcję PTO różni od koncepcji Centrum Onkologii - Instytutu w Warszawie przekonanie, iż taki instytut powinien zajmować się nie leczeniem, lecz nadzorem, koordynacją, wytyczaniem kierunków badań naukowych: niezbędne jest powołanie instytucji ustalającej zasady i nadającej stopnie referencyjności.

- Jeżeli będzie to szpital, pojawia się konflikt interesów. W jaki sposób członek sieci, która będzie podmiotem wspomnianej referencyjności, może decydować komu jaką referencyjność nadać? Nie może być tak, że ta sama instytucja dyktuje warunki, a jednocześnie jest podmiotem tych warunków. Ponadto PTO proponuje, aby NIR nie zatrudniał pracowników, ale czerpał ze wszystkich zasobów intelektualnych w kraju. Tymczasem w założeniu w NIR mają pracować osoby z Centrum Onkologii, którym będzie pomagać rada koordynacyjna o niejasnych uprawnieniach i to raczej jako głos doradczy - dzielił się swoimi wątpliwościami prof. Jacek Jassem.

- Nie stać nas na budowanie NIR jako tworu wirtualnego - oponował prof. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków, pełnomocnik dyrektora ds. badań klinicznych Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

- Mamy składający się z trzech jednostek CO-I, największą placówkę onkologiczną w kraju, która ma odpowiednią bazę i może stanowić Narodowy Instytut Onkologii i Hematologii. Poza tym proponowany jest jednocześnie organ nadzorczy, certyfikujący jednostki, czyli Krajowa Rada ds. Onkologii i Hematologii. To są dwa niezależne twory - przekonywał. 

Ile wydajemy na onkologię?

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH