Breast Cancer Unit w Szczecinie: tak działa pierwszy ośrodek z akredytacją

W Polsce działa już kilka ośrodków kompleksowego leczenia raka piersi, ale nasze Centrum Diagnostyki i Terapii Nowotworów Piersi jest na razie jedyną w kraju jednostką certyfikowaną przez Międzynarodowe Towarzystwo Senologiczne (SIS) - mówi w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Małgorzata Talerczyk, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii w Szczecinie.

Rynek Zdrowia:  Specjaliści podkreślają, że Breast Cancer Units gwarantują nie tylko najlepsze wyniki leczenia, ale także najwyższą efektywność ekonomiczną. Jakie wymagania jakościowe (według SIS) muszą spełniać te ośrodki?

Małgorzata Talerczyk: Jeden Breast Cancer Unit (BCU) powinien diagnozować co najmniej 150 przypadków rocznie. Jego zadaniem jest obejmowanie opieką pacjentek na wszystkich etapach choroby. Standardem są cotygodniowe (w naszym przypadku dwa razy w tygodniu) spotkania zespołu specjalistów (radiolog, patomorfolog, chirurg onkolog, chirurg plastyk, onkolog kliniczny, radioterapeuta, wykwalifikowana pielęgniarka) w celu omówienia wszystkich opcji terapeutycznych. Takie komisje muszą dotyczyć minimum 90 proc. chorych leczonych w ośrodku. Każda jednostka działa według określonych algorytmów diagnostycznych i terapeutycznych. BCU musi także dysponować bazą danych, która umożliwia przeprowadzanie audytów i kontroli jakości świadczonych usług medycznych.

- Jakie wymogi programu akredytacyjnego dla poszczególnych pracowni musiało spełnić Centrum Diagnostyki i Terapii Nowotworów?

- Jeśli chodzi o pracownię radiodiagnostyki, musi ona wykonywać co najmniej 2 tys. badań mammograficznych rocznie, a radiolog powinien oceniać minimum 1 tys. mammografii w skali roku lub 5 tys. w ramach badań przesiewowych. Ma także obowiązek uczestniczenia w ustawicznym szkoleniu medycznym. Pracownia musi również zapewnić możliwość badania klinicznego piersi oraz wykonania biopsji cienko- i gruboigłowej pod kontrolą różnych technik obrazowania. Badania mammograficzne i wyniki biopsji muszą być monitorowane i weryfikowane. Pracownia powinna też zapewnić zbadanie 90 proc. pacjentek objawowych w ciągu dwóch tygodni (u nas badanie odbywa się w dniu otrzymania skierowania), a wynik mammografii chora ma otrzymać w ciągu 5 dni od badania.

W przypadku pracowni patomorfologicznej: patomorfolog ma rozpoznawać minimum 150 przypadków pierwotnych rocznie, przy czym raport badania patomorfologicznego powinien zawierać: dane demograficzne pacjentki, szczegółowy makroskopowy opis wycinka tkanek, szczegółowe mikroskopowe badanie wycinka. Określany jest także stan receptorowy: ER, PR i HER2. Czas oczekiwania na wyniki nie powinien być dłuższy niż 10 dni - w naszym ośrodku 90 proc. chorych otrzymuje je w ciągu 5 dni (czas oczekiwania w Polsce wynosi zazwyczaj dwa tygodnie).

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH