Białaczka: eksperci walczą o refundację leku dla pacjentów z mutacją T315I Na zdj. prof. Wiesław Jędrzejczak, konsultant krajowy w dziedzinie hematologii. Fot. PTWP

Polscy pacjenci z przewlekłą białaczką szpikową (PBSz) oraz ostrą białaczką limfoblastyczną (OBL) oporni na stosowane wcześniej inhibitory kinazy tyrozynowej (TKI), nadal nie mają dostępu do leku, który może przedłużyć im życie - wskazywali w środę (10 maja) uczestnicy konferencji w Warszawie.

Chodzi o ponatynib - pan-inhibitor kinazy tyrozynowej, blokujący wiele szlaków sygnałowych aktywnych w komórkach nowotworowych. Lek nie jest w Polsce refundowany.

Jak wyjaśniał prof. Wiesław Jędrzejczak, konsultant krajowy w dziedzinie hematologii, w przewlekłej białaczce szpikowej, na którą zapada w naszym kraju ok. 350 osób rocznie, dochodzi do niekontrolowanego rozrostu białych krwinek. U większości chorych z PBSz występuje zaburzenie chromosomalne (chromosom Philadelphia) prowadzące do powstawania wadliwego białka BCR-ABL. Odpowiada ono za tworzenie się nieprawidłowych białych krwinek w szpiku kostnym.

Ekspert przypomniał, że leczenie PBSz zrewolucjonizowały inhibitory kinazy tyrozynowej hamujące powstawanie białka BCR-ABL i na tyle skuteczne, że u 90 proc. chorych następuje cofnięcie się objawów i zatrzymanie choroby w fazie przewlekłej.

- Jako pierwszy z TKI stosowany był imatynib, oznaczający dla pacjentów prawdziwą zmianę, ponieważ był skuteczny i dobrze tolerowany przez chorych. Od początku jednak u części spośród nich nie udawało się uzyskiwać wystarczającej remisji, a u niektórych pojawiała się oporność na terapię. Po imatynibie wchodziły kolejne inhibitory kinazy tyrozynowej, ale także i na te leki nie wszyscy pacjenci reagowali, nie wszyscy też tolerowali leczenie. Była również grupa chorych, zarówno na PBSz, jak i na OBL, z mutacją T315I, powodującą oporność na wszystkie te leki - zaznaczył prof. Jędrzejczak.

Specjalista dodał, że właśnie z tego powodu hematolodzy walczą o dostępność ponatynibu dla pacjentów z mutacją T315I, ponieważ w ich przypadku nowy lek stanowi jedyną propozycję i jedyną szansę na przedłużenie życia chorych.

- Fakt, iż w przypadku tych pacjentów nie ma innej farmakologicznej możliwości leczenia, a ponadto mała liczebność tej grupy (nie więcej niż 100 osób) oraz możliwość precyzyjnego zdefiniowania, kto powinien skorzystać z terapii, są bardzo istotnymi argumentami przemawiającymi za refundacją ponatynibu - mówił ekspert.

Prof. Jędrzejczak wskazywał, że kolejną możliwością leczenia jest dla tych osób przeszczepienie szpiku, jest ono jednak obarczone licznymi zagrożeniami.

- Tym ważniejsze jest zatem, aby pacjenci otrzymujący obecnie chemioterapię lub hydroksymocznik, który łagodzi jedynie objawy, mogli zamienić terapię na przyjmowanie dwóch tabletek dziennie, bo tak wygląda leczenie ponatynibem - zaznaczył profesor.

Jacek Gugulski, prezes zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Przewlekłą Białaczkę Szpikową zwrócił z kolei uwagę, że nie zawsze wysoka cena leku powoduje, iż terapia jest droższa. Wskazywał, że nowoczesne, skuteczne leczenie nie jest wprawdzie tanie, ale znacznie więcej kosztów generuje terapia w ramach hospitalizacji, która nie przynosi oczekiwanych rezultatów.

- Dzięki nowoczesnym lekom pacjent może prowadzić normalne życie i pracować, co oznacza, że nie jest ciężarem dla państwa. Ponadto zwalnia miejsce w szpitalu dla innych chorych, którzy czekają na łóżka na oddziałach hematologicznych - podkreślił prezes Gugulski.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH