Życie po zawale: sprawdzajmy efekty rehabilitacji kardiologicznej i edukacji

Według najnowszych danych z Polskiego Rejestru Ostrych Zespołów Wieńcowych - prowadzonego przy Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu, w ciągu roku po zawale umiera dodatkowo 8-10% pacjentów, z czego większość w ciągu pierwszych dwóch miesięcy, a po dwóch latach od wystąpienia zawału - 20-22%.

- Pod tym względem wypadamy gorzej niż wiele innych krajów europejskich - mówi prof. Mariusz Gąsior, dyrektor ds. medycznych Śląskiego Centrum Chorób Serca.

Testy weryfikacyjne
Średnia wieku pacjentów z zawałem wynosi w Polsce 66 lat. - Analizowaliśmy dane z bazy NFZ pod kątem przyczyn zgonów osób z zawałem serca po ich wypisaniu ze szpitala. Okazuje się, że dwie trzecie tych zgonów spowodowane jest chorobami naczyniowo-sercowymi – m.in. niewydolnością serca, ponownym zawałem, udarem mózgu - wymieniał prof. Mariusz Gąsior podczas kardiologicznej debaty zorganizowanej przez redakcję miesięcznika i portalu Rynek Zdrowia (Katowice, 4 lutego 2013 r.).

Zaznaczył, że sama edukacja wewnątrzszpitalna pacjentów nie wystarczy - trzeba jeszcze sprawdzać jej efekty. Dlatego warto chorych poddawać testom weryfikującym ich wiedzę po zakończeniu procesu rehabilitacji, której częścią są zajęcia edukacyjne.

- Należy także odpowiedzieć sobie na zasadnicze pytanie - czy każda osoba po zawale musi zostać poddana rehabilitacji stacjonarnej – przypominał prof. Gąsior. - Według danych sprzed dwóch lat, którymi dysponujemy, wynika, że w woj. śląskim co trzeci chory z zawałem mięśnia sercowego z uniesieniem odcinka ST jest rehabilitowany w warunkach stacjonarnych. Okazuje się jednak, że średni wiek pacjentów rehabilitowanych wynosi 61 lat, podczas gdy średni wiek osób zawałem to 66-67 lat.

- Na rehabilitację trafiają więc bardzo często osoby z grupy niższego ryzyka, tymczasem idea rehabilitacji kardiologicznej jest taka, aby przede wszystkim obejmowała chorych wyższego ryzyka - stwierdził profesor. - Stąd niezwykle istotne jest sporządzenie właściwego algorytmu dalszego postępowania z pacjentem w chwili wypisu z ośrodka, po ostrej fazie.

Rocznie, według różnych szacunków, mamy w Polsce 60-80 tys. pacjentów z zawałem, przy ok. 120 ośrodkach hemodynamiki. – Średnio więc jest to tylko 2-3 chorych dziennie w danym ośrodku. Można zatem im poświęcić więcej czasu na zaplanowanie dalszego postępowania - przekonywał prof. Mariusz Gąsior. - Są przecież osoby, u których nie można wdrożyć intensywnej rehabilitacji - m.in. pacjenci z wielonaczyniową chorobą wieńcową, czekający na kolejną rewaskularyzację.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH