Zabrze: lekarze stosują nową metodę leczenia zaburzeń rytmu serca

Lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu zastosowali nową metodę leczenia zaburzeń rytmu serca. Dzięki niej zabieg trwa krócej, a dawka promieniowania jest pięciokrotnie mniejsza - informuje Gazeta Wyborcza.

- Przedsionki i komory serca kurczą się pod wpływem impulsów elektrycznych. W zdrowym sercu te impulsy są miarowe i mają jedno źródło. Natomiast w chorym źródeł impulsów elektrycznych lub dróg ich przewodzenia jest zbyt wiele. Przez to skurcze są za częste, co jest zagrożeniem dla życia chorego - mówi Gazecie Wyborczej dr Piotr Buchta z III Kliniki Kardiologii w ŚCChS.

Problem polega na tym, że miejsce powstawania "złych" impulsów trudno wykryć. Kardiolodzy, używając elektrod, szukają ich punkt po punkcie, badając wnętrze serca. Tak opracowują elektryczną mapę. Kiedy już odkryją, jak biegnie dodatkowa droga przewodzenia lub gdzie powstają "złe" impulsy, zabierają się do ich usuwania, czyli wypalenia. Używa się do tego specjalnych elektrod podczas zabiegu ablacji.

- Ablacja może trwać wiele godzin, a pacjent i personel na sali otrzymują wtedy duże dawki promieniowania. Nowa metoda polega na zastosowaniu specjalnego oprogramowania, które daje trójwymiarowy i niezwykle precyzyjny obraz serca. Zabieg trwa znacznie krócej, a dawka promieniowania jest nawet pięciokrotnie mniejsza - tłumaczy dr Buchta.

Więcej: katowice.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH