Telemedycyna w epidemiologii migotania przedsionków: to pierwsze takie badanie... Badaniami objętych zostanie w sumie 3 tys. osób powyżej 65. roku życia, u których najczęściej występuje migotanie przedsionków - podał prof. Zbigniew Kalarus. Fot. PTWP

Rozpoczęliśmy pierwsze w naszym kraju badanie epidemiologiczne przy użyciu telemedycyny, które ma wykazać jak często występuje u nas migotanie przedsionków, w tym ukryte tzw. nieme zaburzenia rytmu serca - mówi prof. Zbigniew Kalarus ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Badanie jest jednocześnie jednym z największych w Polsce przedsięwzięć innowacyjnych w zakresie telemedycyny.

Prof. Kalarus, który jest głównym koordynatorem projektu, poinformował, że wykorzystane zostaną w nim takie urządzenia, jak kamizelka rejestrująca EKG (opracowana przez firmę Comarch), która automatycznie przekazuje zapis pracy serca za pośrednictwem łączy telekomunikacyjnych, oraz bransoletka rejestrująca tętno (dzieło Instytutu Techniki i Aparatury Medycznej).

- Badaniami objętych zostanie w sumie 3 tys. osób powyżej 65. roku życia, u których najczęściej występuje migotanie przedsionków - powiedział PAP prof. Kalarus, kierownik Katedry Kardiologii, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Do programu włączono na razie ponad 130 osób, a do końca kwietnia ich liczba ma się zwiększyć do około 300. Pełna rekrutacja ma się zakończyć do końca 2017 r. Specjalista podkreśla, że wszyscy uczestniczy badania zostali wylosowali i są reprezentatywną grupą dla całej populacji w tym wieku. Wyselekcjonowano w sumie 5 tys. osób, gdyby niektórzy nie zgodzili się na udział w badaniu.

Uczestnicy badania mogą nosić kamizelkę rejestrująca EKG przez całą dobę z wyjątkiem takich sytuacji, kiedy np. biorą prysznic. Również na noc może być ona zdejmowana, jeśli jest zbyt kłopotliwa i przeszkadza podczas snu. Urządzenie wystarczy doładować raz na 24 godziny.

- Nie wiemy, jak często występuje migotanie przedsionków, powodujące szybką i nieskoordynowaną pracę przedsionków mięśnia sercowego. Podejrzewa się, że występuje ono u 600-700 tys. Polaków, ale są to jedynie dane szacunkowe. Podejrzewamy, że chorych tych jest u nas więcej - wyjaśnił prof. Kalarus.

Nie wiadomo również, jak często występuje ukryte migotanie przedsionków (prawdopodobnie u około 30 proc. chorych z tą arytmią - PAP), czyli takie, którego pacjent nie odczuwa. Prof. Kalarus podkreśla, że jest ono szczególnie niebezpieczne, ponieważ arytmia ta zwiększa ryzyko niedokrwiennego udaru mózgu. W takiej sytuacji udar tego typu może być pierwszym objawem migotania.

- Zależy nam na wczesnym wykryciu migotania przedsionków, ponieważ wtedy można często uchronić chorego przed tak groźnym powikłaniem. Odpowiednie leczenie zmniejsza ryzyko udaru mózgu o 70-80 proc. - podkreśla prof. Kalarus.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH