Telemedycyna musi być przygotowana na pomoc tysiącom pacjentów Pacjent GCM w Katowicach korzystający z telemonitoringu stanu zdrowia FOT. Andrzej Wawok

Górnośląskie Centrum Medyczne w Katowicach wdrożyło program polegający na ocenie jakości życia u chorych z niewydolnością serca ze wszczepionymi układami resynchronizującymi (tzw. CRT-D) przy wykorzystaniu telemonitoringu stanu zdrowia w domu pacjenta.

To pierwszy w Polsce tak szeroko zakrojony program, pozwalający na codzienne monitorowanie i zapisywanie szeregu parametrów życiowych, tj. temperatury ciała, ciśnienia tętniczego, pulsu, nasycenia krwi tlenem, EKG, poziomu wody w organizmie, masy kostnej, itp.

Program ruszył w kwietniu
Górnośląskie Centrum Medyczne - Samodzielny Publiczny Szpitalu Klinicznym nr 7 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach ruszyło z programem w kwietniu br. Zakwalifikowano do niego 16 pacjentów, ostatecznie ma być ich stu: 50 korzystających z telemonitoringu, 50 obserwowanych przez lekarzy tradycyjnie.

Pacjenci będą dołączać do programu sukcesywnie, a obserwacja każdego z nich trwać będzie rok. Ale już w pierwszych tygodniach działania programu przyniósł on korzyść 75-letniemu choremu z rozpoznaną niewydolnością serca z napadowym migotaniem przedsionków, u którego pod koniec maja br., wszczepiono CRT-D.

To działa, uniknięto długiej hospitalizacji
Pacjent został wyposażony w system monitorujący ze stałym dostępem do platformy telemedycznej, na której zapisywane były wszystkie dokonywane pomiary i za pomocą połączenia internetowego przekazywane lekarzowi.

System składa się tabletu, spersonalizowanej aplikacji oraz ciśnieniomierza i przenośnego EKG, które łączą się bezprzewodowo z tabletem. Pacjent instruowany jest przez aplikację za pomocą komend na monitorze tableta, a także głosowo.

Po trzech dniach obserwacji 75-latka niepokój lekarzy wzbudził nagły wzrost masy ciała oraz gorsze samopoczucie zgłaszane poprzez tablet.

- Wykonaliśmy zdalnie badanie elektrokardiograficzne i zauważyliśmy, że mamy do czynienia z migotaniem przedsionków. Chory natychmiast trafił do szpitala - mówi Rynkowi Zdrowia prof. Krystian Wita, zastępca dyrektora ds. lecznictwa GCM.

- Podjęliśmy działania, by umiarowić rytm serca - tłumaczy. - Bez informacji z telemonitoringu doszłoby do znacznego pogorszenia stanu zdrowia, gdzie pacjent wymagałby co najmniej 10-12-dniowej hospitalizacji z dużą podażą leków dożylnych.

Korzyści trzeba pokazać decydentom
Profesor wskazuje na korzyści: skrócenie drogi do specjalisty, uniknięcie długotrwałej terapii i sytuacji niebezpiecznej dla pacjenta. Prof. Wita podkreśla, że nieprzypadkowo Górnośląskie Centrum Medyczne skierowało program telemonitoringu do pacjentów z niewydolnością serca.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH