Stenty biodegradowalne - kolejna rewolucja w kardiologii interwencyjnej Prof. Robert Gil FOT. PTWP

Umieszczenie w naczyniu wieńcowym metalowego stentu wiąże się z ryzykiem powikłań, m.in. uszkodzeniem tętnicy, odczynem zapalnym czy restenotycznym. - Wydaje się, że problemy te może rozwiązać zastosowanie najnowszej generacji stentów wykonanych z polimeru biodegradowalnego - przekonywali uczestnicy XIX Warsztatów Kardiologii Inwazyjnej w Warszawie.

Jak mówił prof. Robert Gil, kierownik Kliniki Kardiologii Inwazyjnej Centralnego Szpitala Klinicznego MSW, stenty biodegradowalne nazywane są czwartą rewolucją w kardiologii interwencyjnej. Mają za zadanie działać czasowo, potem zanikać, dając efekt zmniejszenia objętości blaszki miażdżycowej.

- Stenty biodegradowalne pozostają w organizmie pacjenta przez z góry założony czas (dwa lata), a po spełnieniu swojej funkcji rozkładają się do substancji nieszkodliwych dla organizmu. Ten rodzaj stentów jest również dostępny w Polsce. Niestety wykorzystywany jest jedynie w 5 proc. przypadków - podkreślił prof. Robert Gil.

Prof. Adam Witkowski kierownik Kliniki Kardiologii i Angiologii Interwencyjnej Instytutu Kardiologii w Aninie dodał, że na tak rzadkie stosowanie tego rodzaju stentu ma wpływ jego cena.

- Stenty te kosztują cztery razy tyle co normalny stent uwalniający lek - zaznaczył prof. Witkowski.

Będzie mniej powikłań?
Obecni na warsztatach eksperci podkreślali też, że jak wynika z dotychczasowych badań, wykorzystanie stentów z polimerów biodegradowalnych stwarza szansę na uzyskanie nowej jakości w leczeniu powikłań miażdżycy naczyń, a w przyszłości na poprawę wyników zabiegów angioplastyki naczyniowej i zmniejszenie liczby powikłań po zabiegach.

- Dotychczas stosowane stenty wymagają od chorych przyjmowania przez ok. rok podwójnej terapii przeciwpłytkowej. Tymczasem przy stentach biodegradowalnych okres ten można istotnie skrócić. Udowodniono również, że stenty te w porównaniu do konwencjonalnych, powodują zmniejszenie częstości występowania bólów dławicowych - wyjaśniał prof. Robert Gil.

Zaznaczył również, że przypuszczalnie zalet stentów biodegradowalnych może być znacznie więcej.

Klasyczne przejdą do lamusa?
Z kolei prof. Adam Witkowski podkreślił, że wydaje się, iż stenty biodegradowalne, to technologia, która wyznacza przyszłość w interwencyjnym leczeniu miażdżycy tętnic wieńcowych.

Jak mówił, kardiolodzy czekają na ostateczne potwierdzenie wyników randomizowanego badania porównującego stenty biodegradowalne z klasycznymi stentami metalowymi.

Na pewno wiadomo już, że nowe stenty mogą doprowadzać do zmniejszania objętości blaszki miażdżycowej, do której zostały wszczepione, czego nigdy nie obserwowaliśmy w stentach metalowych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH