Rehabilitacja kardiologiczna: pomyślmy o sieci ambulatoryjnej

Jeżeli nie chcemy zepsuć wszystkiego, co z tak dużym wysiłkiem i ogromnym kosztem robi się w kardiologii i kardiochirurgii powinniśmy zadać sobie pytanie: czy możemy pozwolić sobie na to, aby leczenia nie zakończyć obligatoryjnie rehabilitacją kardiologiczną? - stwierdza dr Zbigniew Eysymontt, dyrektor Śląskiego Centrum Rehabilitacji w Ustroniu, członek zarządu Sekcji Rehabilitacji Kardiologicznej i Fizjologii Wysiłku Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Rynek Zdrowia: - O polskiej kardiologii od lat mówi się bardzo dobrze, skąd więc postulat, aby wszystkich chorych po leczeniu wysyłać na rehabilitację?
Dr Zbigniew Eysymontt: - To prawda, jesteśmy w czołówce europejskiej jeśli chodzi o leczenie zawałów. Udało nam się niemal dwukrotnie ograniczyć śmiertelność wewnątrzszpitalną po zawale, jednak śmiertelność tzw. odległa pozostaje zatrważająco wysoka. W pierwszym roku po zawale umiera w Polce co szósty chory. Po czterech latach - aż 33% pacjentów, których uratowała nowoczesna medycyna.

- Co w pana ocenie jest przyczyną takiego stan rzeczy?
- Wysoką śmiertelność późną po ostrych zespołach wieńcowych można wiązać z powstaniem u ocalonych chorych  niewydolności serca czy nieregularnym zażywaniem ważnych leków. Jednak zarówno  niewydolność serca jak i nawroty choroby u pacjentów po zawałach czy tzw. by-passach, to w dużej mierze efekt powrotu tych osób do dawnego, destrukcyjnego stylu życia.

Niewykorzystaną szansą w tej sytuacji jest rehabilitacja kardiologiczna, Podstawowym jej efektem - obok usprawniania - jest takie zabezpieczenie pacjentów, aby nie zmarnowali w sposób tragiczny dla siebie efektów złożonej i kosztownej  terapii finansowanej ze środków publicznych. Pacjenci po ostrych zespołach wieńcowych posiadają bardzo małą świadomość istoty choroby. Rehabilitacja kardiologiczna uczy ich i motywuje do właściwego trybu życia: aktywności ruchowej, odpowiedniego odżywiania, niepalenia i regularnego zażywania ważnych, niezbędnych leków.

Dlatego postępowanie kardiologiczne powinno być zawsze zakończone rehabilitacją kardiologiczną, do czego obliguje nas w aktualnych wytycznych prewencji kardiologicznej, najwyższa klasa zaleceń towarzystw naukowych. Rehabilitacja kardiologiczna to obecnie jedyna w Polsce powszechna, zorganizowana i finansowana przez NFZ metoda, którą można pacjenta czegoś trwale nauczyć.

- Dlaczego uważa pan, że wspomniane problemy z pacjentami m.in. po zawałach, może rozwiązać jedynie rehabilitacja?
- Nie ma drugiego miejsca w systemie opieki zdrowotnej, w którym pacjent jest pod opieką zespołu: lekarza, pielęgniarki, fizjoterapeuty, dietetyka i psychologa tak długo - trzy tygodnie, a nie kilka minut, jak bywa w zatłoczonych poradniach. I nie ma się co oszukiwać: dorosłego człowieka niczego trwale nie nauczy się jedynie zdawkową dobrą radą”czy ulotką.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH