Prof. Religa i lotnicy twórcami sukcesu programu transplantacji serca

Polski program transplantacji serca nie powstałby, gdyby nie prof. Zbigniew Religa, który w 1985 roku po raz pierwszy w Polsce z sukcesem przeszczepił serce i lotnicy wojskowi, którzy wylatali już ponad 7 tys. godzin, przewożąc narządy.

Podkreślali to uczestnicy poniedziałkowego (18 marca) spotkania w założonej przez prof. Religę Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii (FRK) w Zabrzu, w którym wzięli udział emerytowani lotnicy i uczestnicy pierwszych operacji.

Przedstawiciele fundacji podkreślali jak wielki był i jest wkład polskiego lotnictwa wojskowego w krajowy program transplantacji serca. W lutym minęła 28. rocznica rozpoczęcia współpracy lotników i ówczesnego Wojewódzkiego Ośrodka Kardiologii - obecnie Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu - w walce o ludzkie życie. 

Lotnicy transportują nieodpłatnie, w ramach lotów szkoleniowo-ratunkowych, zespoły transplantacyjne i organy do przeszczepu. Dzięki tym, niejednokrotnie ryzykownym, dziennym i nocnym akcjom organy przeznaczane do transplantacji trafiają do klinik kardiochirurgii w Zabrzu, Aninie i Krakowie. Dyżury pilotów trwają nieustannie.

W lotach uczestniczył też wielokrotnie sam profesor Religa. - Pamiętam, że raz był tak zmęczony, że spał na pokładzie, przyniosłem mu koc. Otrzymał nawet statuetkę Ikara, przyznawaną za wylatanie określonej ilości godzin. To nie były takie gładkie loty - nieraz były turbulencje, grzmoty, ale znosił to cierpliwie. Podziwiałem go, że uspokajał nawet innych pasażerów - powiedział emerytowany wojskowy.

- Bez pomocy wojska nie byłoby programu transplantacji serca, byłby nie do wykonania. Ci piloci pokazywali ogromną klasę, lądowali w każdych warunkach, na o wiele gorzej wówczas wyposażonych lotniskach. Nigdy nie było żadnego wypadku. To jest cud, bo wiele razy były takie przypadki, że lądując nie widzieli prawie nic - podkreślił dyrektor FRK Jan Sarna.

- Trzeba ocenić, czy można zaryzykować na granicy dopuszczalnego minimum. Zawsze jest odpowiedzialność - za pasażerów, za załogę, za siebie, a poza tym za to dodatkowe życie, które się wiezie - mówił płk pilot Kazimierz Pogorzelski.

Jak przypomniała prezes działającego przy zabrzańskiej fundacji Banku Tkanek Homograft Jolanta Wszołek, upływający czas to w przypadku przeszczepu jedno z większych zagrożeń. Przeszczep serca musi się odbyć w ciągu 4 godzin od pobrania. Serce jest transportowane w płynie, który ochrania funkcje pracy komórek, jest schłodzone do 4 stopni, ale mimo to procesy destrukcyjne postępują.

Jak mówiła, zespoły medyczne nieraz biegły w nocy na lotnisko po serce do przeszczepu. Na hasło "serce" nikt nie pytał o dokumenty. Jedno z dzieci, którym lotnicy pomogli - 7-letnia wówczas dziewczynka, dla której przywieźli wątrobę do przeszczepu aż z Brukseli - stała się "córką pułku". Lotnicy wspomagali jej rodzinę, a ona przez wiele lat odwiedzała ich z mamą.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.