Prof. Panos Vardas: przedłużamy życie o 10 lat. To mało?

Harmonizacja systemów edukacji kardiologicznej pomiędzy krajami europejskimi i skuteczne wdrażanie najnowszych wytycznych dotyczących m.in. leczenia niewydolności serca. To główne wyzwania, przed którymi stoi nasze środowisko - powiedział w piątek (12 kwietnia) na spotkaniu prasowym w Krakowie prof. Panos Vardas, prezes Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC).

Prof. Vardas przypomniał, że niewydolność serca to swoista nowa epidemia naszych czasów. - Na to schorzenie cierpi 2 proc. populacji, co w samej Europie oznacza już ok. 15 mln osób. Niewydolności serca często towarzyszą inne bardzo poważne problemy zdrowotne - związane m.in. z migotaniem przedsionków, cukrzycą, nadciśnieniem, zawałami - a nierzadko niewydolność prowadzi do nagłej śmierci sercowej - wyliczał prezes ESC.

Zaznaczył, że nadal ok. 60% zgonów w Europie spowodowanych jest chorobami sercowo-naczyniowymi i udarami (do tych ostatnich często prowadzi m.in. nieskutecznie leczone migotanie przedsionków).

Śmiertelność z powodu przewlekłej niewydolności serca wynosi ok. 10 proc. rocznie i jest wyższa niż w przypadku najpowszechniejszych nowotworów (m.in. raka piersi, raka jajnika czy prostaty). Prof. Janina Stępińska, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, wskazała, iż definicji niewydolności serca jest wiele:

- To zespół różnych objawów. Do niewydolności może dojść praktycznie wskutek każdej choroby sercowo-naczyniowej i odwrotnie - te właśnie choroby mogą być efektem niewydolności - wyjaśniała prof. Stępińska, uczestnicząca w pracach grupy 30 specjalistów, którzy przygotowali najnowsze wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego w zakresie leczenia niewydolności serca, obowiązujące od 2012 roku.

- W odróżnieniu od poprzednich wytycznych, te najnowsze zawierają dojrzały algorytm postępowania terapeutycznego, potwierdzony wynikami badań. Dowodzę one jednoznacznie znacznej skuteczności iwabradyny w leczeniu niewydolności serca - podkreślał prof. Panos Vardas, ubolewając, że Polska jest jedynym krajem Unii Europejskiej, w którym ten lek nie jest jeszcze refundowany w zakresie leczenia niewydolności serca.

- Bardzo ważne jest to, że stosowanie iwabradyny istotnie redukuje liczbę hospitalizacji pacjentów z chorobami sercowo-naczyniowymi - dodała prof. Janina Stępińska. - Średni koszt szpitalnego leczenia takiej osoby wynosi ok. 7 tys. zł.

Podczas krakowskiego spotkania przypomniano, że Polska znalazła się na pierwszym miejscu pod względem liczby hospitalizacji z powodu niewydolności wśród 30 krajów OECD.

Prof. Vardas zwrócił uwagę na fakt, że problemy z szerszym udostępnianiem obywatelom skutecznych terapii - zgodnych z regułami medycyny opartej na dowodach (EBM - evidence based medicine) - występują nie tylko w Polsce: - Generalnie systemy ochrony zdrowia stają się coraz bardziej odhumanizowane, a politycy w znacznej mierze koncentrują się na kosztach oraz ekonomicznych aspektach terapii, a nie jej efektach - stwierdził.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH