Prof. Kalarus: kardiolodzy nie chcą zabierać pieniędzy onkologom Prof. Zbigniew Kalarus, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego

Nikt z kardiologów nie kwestionuje roli i znaczenia onkologii w systemie opieki zdrowotnej. Z drugiej strony należy pamiętać, że nadal do ponad 50 proc. zgonów w Polsce dochodzi z przyczyn sercowo-naczyniowych - mówi prof. Zbigniew Kalarus, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Podczas sesji "Pakiet pytań - czy droga pacjentów do leczenia stała się krótsza?", przygotowanej przez redakcję Rynku Zdrowia w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (20-22 kwietnia 2015 r.) prof. Kalarus wskazywał, że warto zwrócić uwagę na pewną dysproporcję - na diagnostykę i leczenie w zakresie onkologii przeznaczanych jest z budżetu NFZ ok. 6 mld złotych, natomiast na kardiologię - ponad 3 mld zł rocznie.

- W wielu innych krajach, nie tylko znacznie bogatszych niż Polska, ale też m.in. w Czechach oraz na Słowacji te proporcje wyglądają zupełnie inaczej i są znacznie bardziej korzystne dla kardiologii - mówił prezes PTK i kierownik Katedry Kardiologii, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii Oddziału Klinicznego Kardiologii SUM.

Zastrzegał przy tym, iż nie chodzi o zabieranie pieniędzy onkologii, jednak równie niewłaściwe wydaje się planowane przesunięcie środków z kardiologii - o czym niedawno było głośno w mediach - aby sfinansować zadania wynikające z realizacji pakietu onkologicznego. W tej sprawie środowisko kardiologiczne wystosowało już pismo do Ministerstwa Zdrowia.

Prod. Kalarus podkreślał, że w Polsce sytuacja w zakresie schorzeń naczyniowo-sercowych nie poprawi się, jeżeli będą ograniczane wydatki w tej dziedzinie.

- Od kilku lat w naszym kraju nie objęto refundacją żadnej innowacyjnej procedury zabiegowej czy farmakoterapii w kardiologii. Monitujemy i apelujemy w tej sprawie, na razie jednak bezskutecznie - zwracał uwagę prezes PTK.

Zaznaczył jednak, że polska kardiologia interwencyjna odniosła wielki sukces w zakresie leczenia pacjentów z zawałem serca, a śmiertelność wewnątrzszpitalna jest niska. Podkreślał przy tym, że nie do końca prawdziwa jest opinia, że znacznie gorzej ten wskaźnik wygląda w okresie poszpitalnym.

- Mamy bardzo dokładny raport, oparty na danych z Narodowego Funduszu Zdrowia. Z tych danych wynika, że średnia śmiertelność wewnątrzszpitalna osób z zawałem wynosi ok. 9%, natomiast ok. 10% pacjentów umiera w rok po wypisie ze szpitala - informował.

Dodał: - Łącznie jednak ten odsetek jest bardzo wysoki i dowodzi, że w ciągu roku w Polsce umiera ok. 20% chorych z zawałem serca, a więc co piąta osoba, która przeszła zawał. Oczywiście musimy dążyć do obniżenia tego wskaźnika.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH