Poznań: pacjentowi wszczepiono najmniejszy rejestrator pracy serca

W szpitalu klinicznym poznańskiego Uniwersytetu Medycznego w poniedziałek (29 września) wszczepiono choremu po raz pierwszy w Polsce najnowszy rejestrator omdleń. Urządzenie jest mniejsze od popularnej baterii "paluszek" i umożliwia lekarzom dokładną diagnozę chorób serca.

Rejestrator pozwala na długotrwałe monitorowanie pracy serca pacjenta. Wszczepione urządzenie przez 3 lata nieprzerwanie wykonuje badanie EKG, a jego wyniki pozwalają zdiagnozować przyczyny niewyjaśnionych omdleń, palpitacji i zaburzeń pracy serca.

Pierwszy w Polsce zabieg wszczepienia rejestratora nowej generacji przeprowadził dr hab. n. med. Przemysław Mitkowski wraz z zespołem ze Szpitala Klinicznego "Przemienienia Pańskiego" Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

- Jest grupa pacjentów, u której rzadko występują omdlenia czy pełne utraty przytomności. Charakter objawów wskazuje na arytmię jako ich przyczynę, ale ze względu na sporadyczność ich występowania nie można tego potwierdzić standardowymi badaniami. W takim przypadku u 70-80 proc. chorych rejestrator pozwala postawić diagnozę i rozpocząć odpowiednie leczenie - powiedział PAP dr Mitkowski.

Omdlenia i związane z nimi upadki mogą być bardzo niebezpieczne. U 39-letniego pacjenta, któremu w poniedziałek wczepiono rejestrator spowodowały wstrząśnienie mózgu i złamanie kości - dodał.

Kardiolog zaznacza, że podobne urządzenia stosuje się od kilku lat, ale to wszczepione w Poznaniu jest jednym z najnowszych osiągnięć światowej medycyny. Rejestrator jest o 80 proc. mniejszy od swoich poprzedników, pracuje też znacznie dłużej i pozwala na przesłanie wyników EKG na komputer lekarza za pośrednictwem sieci komórkowej.

Urządzenie umieszczono u 39-latka pod skórą, w dolnej części mostka pacjenta. Jest ledwo wyczuwalne, nie przeszkadza w codziennym życiu i nie powoduje żadnych utrudnień dla chorego.

Rejestratory nie są refundowane przez NFZ, co według dr. Mitkowskiego znacznie ogranicza stosowanie tej metody diagnostycznej. Wszczepione urządzenie kosztowało 12 tys. zł plus VAT i zostało zakupione przez szpital.

Wykorzystywanie w diagnostyce rejestratorów arytmii znalazło swoje miejsce w zaleceniach Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego; metodę zatwierdziło też Polskie Towarzystwo Kardiologiczne.
Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH