Nadciśnienie płucne: mamy niezłą organizację leczenia, ale sporo można poprawić

Farmakoterapia, leczenie choroby podstawowej, zabiegi kardiochirurgiczne, czy wreszcie przeszczep płuc to podstawowe formy terapii zalecane w leczeniu nadciśnienia płucnego podczas tegorocznego V Światowego Kongresu Nadciśnienia Płucnego w Nicei - mówi prof. Marcin Kurzyna z Kliniki Krążenia Płucnego i Chorób Zakrzepowo-Zatorowych CMKP Europejskiego Centrum Zdrowia Otwock.

Nadciśnienie płucne to grupa schorzeń, w której naczynia płucne tracą swoją drożność. Prof. Kurzyna wyjaśnia, że w takiej sytuacji krew nie płynie przez płuca swobodnie i nie pobiera wystarczającej ilości tlenu. Serce musi pracować ciężej, aby przepompować krew przez płuca i zapewnić krążenie w organizmie. Gdy mięsień sercowy staje się krańcowo niewydolny, chory na nadciśnienie płucne umiera. Na początku lat 80. ubiegłego wieku czas przeżycia chorego od momentu rozpoznania wynosił przeciętnie trzy lata.

Teraz są to zdecydowanie lepsze wartości, dzięki nowym lekom, które bardzo precyzyjnie trafiają w mechanizm choroby. - Najczęściej nadciśnienie płucne jest efektem chorób płuc, a zwłaszcza POChP, oraz tzw. chorób serca lewego (po zawale czy wskutek wad zastawkowych).

- Tu kanonem postępowania jest optymalne leczenie choroby podstawowej. Niewielka liczba osób z tej grupy odniesie korzyści z leczenia farmakologicznego. Największym problemem w tej grupie jest diagnostyka różnicowa, pozwalająca określić co jest chorobą współistniejącą, a co przyczyną nadciśnienia płucnego - tłumaczy prof. Kurzyna.

Druga grupa to tzw. zakrzepowo-zatorowe nadciśnienie płucne. W tej grupie przede wszystkim należy dobrze rozpoznawać i leczyć chorobę zatorową. Leczenie kardiochirurgiczne jest metodą z wyboru, farmakoterapia jest w tej sytuacji metodą zdecydowanie mniej skuteczną. Jest to jednocześnie jedyna postać nadciśnienia płucnego, którą można wyleczyć.

Stosunkowo rzadka, ale najbardziej złośliwa postać nadciśnienia płucnego to tzw. tętnicze nadciśnienie płucne, polegające na zarastaniu drobnych naczynek w płucach. W tej sytuacji podstawą jest leczenie farmakologiczne.

- Ta postać choroby zwana też często czystym modelem niewydolności prawej komory serca i stanowi tak naprawdę laboratorium postępu. To dzięki niej powstają nowe, coraz lepsze leki, pozwalające wydłużyć życie chorym - zaznacza specjalista.

Jednocześnie podkreśla, że w Polsce leczenie nadciśnienia płucnego jest dość dobrze zorganizowane. Chorzy mają do dyspozycji 22 ośrodki dla dorosłych i 6 pediatrycznych. Ośrodki te wydają pacjentom potrzebne im farmaceutyki. Miesięczny koszt terapii jednego chorego waha się od kilku do kilkudziesięciu tys. zł.

- Nie jest to system idealny, ale w porównaniu z innymi krajami w naszej części Europy, w Polsce problem nadciśnienia płucnego rozwiązuje się całkiem sprawnie i z korzyścią dla pacjentów - podkreśla prof. Marcin Kurzyna.

Kilka rzeczy należałoby jednak poprawić. Wśród nich specjalista wymienia: leczenie we wcześniejszych fazach choroby, zwiększenie dostępu do terapii złożonych, przeorganizowanie systemu wydawania leków pacjentom (dziś chory musi osobiście pojawić się w szpitalu - co miesiąc lub dwa - żeby odebrać swój lek) oraz zwiększenie dostępności do przeszczepów płuc.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH